Niestety, dynamiczny wzrost wartości głównego indeksu na kilku ostatnich sesjach nie został potwierdzony przez zachowanie się wskaźników technicznych, a już sesja wtorkowa jednoznacznie pokazała, co zdarzy się w środę. Jednak najistotniejszym pytaniem jest to zawarte w tytule. O korekcie krótkoterminowej tendencji wzrostowej powinniśmy mówić do momentu, kiedy WIG będzie się znajdował powyżej średnioterminowej linii trendu, zaczepionej na dołkach z 10 września, początku i połowy grudnia. Spadek wartości indeksu poniżej tej prostej pociągnie za sobą wygenerowanie kilku technicznych sygnałów sprzedaży i może okazać się, że w nowy rok wejdziemy w nie najlepszych nastrojach. Obecnie jednak zarówno analiza zmian dziennych, jak i tygodniowych indeksu i wskaźników sugeruje kontynuację fali wzrostowej, rozpoczętej - moim zdaniem - właśnie 9 września z poziomu 10 473 punktów. Słabość rynku została podkreślona w środę poprzez odbicie się krzywej indeksu od linii oporu zaczepionej na lokalnych szczytach z 5 i 16 listopada. Zasięg wybicia się WIG z tego trójkąta można oszacować na ponad 2000 punktów. Oznacza to spadek wartości indeksu wyraźnie poniżej ostatniego, październikowego minimum lub wzrost do poziomu około 15 500 punktów. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku po drodze znajduje się kilka mniej ważnych wsparć lub oporów, które mogą jednak nieco zmodyfikować przedstawioną prognozę.
KRZYSZTOF ŚMIAŁEK
Pro-media Informacja i Finanse