Reklama

Imponujący wzrost w Europie

Aktualizacja: 05.02.2017 21:10 Publikacja: 05.01.1999 09:55

Pierwszy dzień notowań akcji we wspólnej walucie europejskiej

W poniedziałek na czołowych rynkach europejskich po raz pierwszy notowano akcje w euro. Czynnik ten, a także zjawiska o charakterze lokalnym, sprawiły, że paryski CAC-40 zyskał 5,2 proc., a frankfurcki DAX 5 proc. Natomiast w Londynie odrobiono straty, zmniejszając duży początkowo spadek notowań. Bardzo wyraźnie podniósł się przed południem nowojorski Dow Jones, wykorzystując impulsy zza Atlantyku. Spadł natomiast tokijski Nikkei 225 w obawie przed wzmocnieniem jena.

Nowy Jork

Już na początku pierwszej w tym roku sesji na nowojorskim parkiecie nastąpił wyraźny wzrost notowań. Po piątkowym spadku o 93,21 pkt. Dow Jones zyskał szybko ponad 100 pkt. Przyczynił się do tego znaczny popyt na akcje, które staniały w końcu sesji piątkowej. Jako przykład podawano walory koncernu chemicznego DuPont Co., które odrobiły straty z ostatniego dnia minionego roku. Uwagę zwracał też duży popyt na akcje AT&T Corp. dzięki lepszym rekomendacjom udzielonym przez Merrill Lynch. Ogólnie biorąc, podniosły się ceny papierów przedsiębiorstw objętych wskaźnikiem Nasdaq. Natomiast staniały walory największego w Stanach Zjednoczonych regionalnego towarzystwa telefonicznego BellAtlantic Corp. oraz czołowej firmy wyspecjalizowanej w telekomunikacji bezprzewodowej - AirTouch Communications Inc. - w związku z ujawnieniem rozmów mających na celu ich połączenie.Silny impuls do zwyżki notowań stanowił wzrost czołowych indeksów europejskich, co było reakcją tamtejszych rynków na wprowadzenie wspólnej waluty. Uwagę inwestorów amerykańskich przyciągała też sprawa ewentualnego odsunięcia od władzy prezydenta Billa Clintona. W tej atmosferze Dow Jones zyskał przed południem ponad 168 pkt. (1,83 proc.). Wczorajsze zmiany notowań miały istotne znaczenie dla nastrojów uczestników rynku, gdyż początek roku stanowi na ogół zapowiedź dalszej tendencji na Wall Street.

Londyn

Reklama
Reklama

Uczestnicy giełdy londyńskiej wykazywali wczoraj niewielką aktywność, gdyż inwestorzy interesowali się głównie parkietami na kontynencie europejskim w związku z wprowadzeniem do obrotu euro. FT-SE 100 początkowo spadł, by odrobić z czasem niemal wszystkie straty, przede wszystkim dzięki popytowi na papiery firm telekomunikacyjnych. Ostatecznie indeks stracił zaledwie 3,2 pkt. (0,05 proc.). Na uwagę zasługiwał wzrost ceny akcji giganta naftowego BP Amoco, który zakończył właśnie fuzję. Bardzo wyraźnie staniały natomiast walory koncernu chemicznego ICI wskutek odwołania sprzedaży firmy Tioxide.

Frankfurt

Frankfurcki DAX podniósł się wyraźnie o 249,97 pkt. (5 proc.), a notowania terminowe niemieckich obligacji rządowych wzrosły do rekordowo wysokiego poziomu. Szczególnie silnie zdrożały ceny akcji Deutsche Telekom. Bezpośrednim powodem była wiadomość, że konkurencyjne firmy telekomunikacyjne są gotowe zapłacić więcej za podłączenie do sieci niemieckiego potentata. Bardzo wyraźnie zyskały również walory innych spółek tej branży - Mannesmann i Mobilcom, a także producentów samochodów, tych ostatnich dzięki zainteresowaniu akcjami DaimlerChrysler.

Paryż

W Paryżu pierwszy dzień notowań w euro przyniósł bardzo szybką zwyżkę notowań. CAC-40 zyskał 204,8 pkt. (5,2 proc.), przekraczając wyraźnie ważną granicę 4000 pkt. Szczególnie duży był popyt na akcje France Telecom, które zdrożały o przeszło 8 proc. Aż 11 proc. zyskały walory banku Paribas w nadziei na konsolidację pod wpływem euro w sektorze finansowym. Chętnie kupowano też papiery firm samochodowych.

Tokio

Reklama
Reklama

Pierwsza w bieżącym roku sesja na giełdzie tokijskiej była skrócona, a obroty utrzymywały się na niskim poziomie w związku z nieobecnością części inwestorów, którzy przedłużyli przerwę noworoczną. W tych warunkach Nikkei 225 spadł o 426,28 pkt. (3,08 proc.), przy czym głównym impulsem do wyprzedaży akcji były obawy związane z sytuacją na rynku walutowym. Uczestnicy rynku wyrażali niepokój, że wprowadzenie europejskiej jedno w stosunku do dolara, to zaś oznaczałoby pogorszenie konkurencyjności japońskiego eksportu, oddalając przezwyciężenie recesji w tamtejszej gospodarce.Logiczny w tych okolicznościach był spadek cen akcji przedsiębiorstw o mocnej pozycji na rynkach światowych, takich jak Honda Motor Co. Ltd., Sony Corp. i Fuji Photo Film Co. Towarzyszyła mu ogólna zniżka notowań, wśród których na uwagę zasługiwały ceny walorów japońskich banków. Spadały one w dalszym ciągu w związku z malejącą wartością obligacji, które stanowią pokaźną część ich portfeli inwestycyjnych. Akcje instytucji finansowych taniały mimo obaw przed wzrostem kursu jena, chociaż dotychczas wpływał on dodatnio na notowania tych papierów.Zdaniem maklerów, w najbliższej przyszłości może dojść do dalszego obniżenia głównego indeksu tokijskiego parkietu wraz ze spodziewanym nasileniem tendencji deflacyjnych, którym zapewne będzie sprzyjać mocniejsza waluta japońska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama