Zyski Microsoft i propozycje Billa Clintona bodźcami dla Wall Street
Na czołowych parkietach nastąpił w środę wzrost notowań. W znacznej mierze przyczyniły się do tego doniesienia z Wall Street, gdzie inwestorzy przyjęli z zadowoleniem bardzo dobre wyniki Microsoft Corp. oraz propozycję prezydenta Clintona, aby zainwestować w papiery wartościowe część funduszu świadczeń socjalnych. Przejściowy niepokój wywołały natomiast uwagi Alana Greenspana o zawyżonych cenach akcji i stałym wzroście w gospodarce USA, które mogą sugerować rezygnację z obniżki stóp procentowych.
Nowy Jork
Po wtorkowym niewielkim wzroście Dow Jonesa o 14,67 pkt. (0,16%) wczoraj oczekiwano utrwalenia tendencji zwyżkowej. Przemawiały za tym bardzo dobre wyniki Microsoft Corp. oraz propozycja prezydenta Billa Clintona, aby zainwestować w papiery wartościowe pokaźne środki przeznaczone na świadczenia socjalne. Od początku sesji notowania na Wall Street zaczęły rzeczywiście rosnąć, ale głównie dzięki akcjom firm o wysokim poziomie technologicznym. Wśród inwestorów utrzymywała się jednak niepewność przed wystąpieniem w Izbie Reprezentantów prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana i decyzją parlamentu brazylijskiego w sprawie polityki budżetowej. Gdy szef amerykańskiego banku centralnego uznał za zawyżone ceny akcji i wskazał na stały wzrost w gospodarce USA, trend wzrostowy przejściowo odwrócił się. Uwagi te zrozumiano bowiem jako zapowiedź stabilizacji polityki pieniężnej. Ostatecznie Dow Jones zyskał jednak przed południem prawie 55 pkt. (0,59%).
Londyn