Zaległości podatkowe

Relacja zaległości podatkowych do wpływów fiskalnych poprawiła się w 1998 r. z 4,6% do 4,3%. Wiceminister finansów Jan Rudowski poinformował o poprawie ściągalności podatków, nie ukrywa jednak, że zaległości górnictwa czy przemysłu zbrojeniowego z tego tytułu będą rosły dopóki obie te branże nie zostaną zreformowane.W ubiegłym roku budżetowe wpływy podatkowe wyniosły prawie 128,5 mld zł. Zaległości przekroczyły natomiast 5,5 mld. Największe odnotowano w zakresie podatków pośrednich (przeszło 2,6 mld zł). Uszczerbek w podatku dochodowym od osób fizycznych to 1,7 mld zł, a od osób prawnych 1,2 mld. O ile jednak osoby fizyczne nie zapłaciły 3,8% tego, co powinny, to przedsiębiorstwa aż 7,2%. Około 13% ogólnej sumy zaległości podatkowych przypada na łamiące dyscyplinę finansową państwowe jednostki budżetowe.Czarna listaResort finansów szacuje, że na 64 największych dłużników budżetu przypadają dwie trzecie ogólnej kwoty zaległości podatkowych. Długi te z roku na rok powiększają się. Przypomnijmy, że w głośnym memorandum przygotowanym przez wicepremiera Leszka Balcerowicza ujawniono, że zaległości fiskalne 21 największych publicznych dłużników według stanu na 30 września 1998 r. przekroczyły 1 mld zł i wzrosły od końca 1997 r. o 58%. Ta sama grupa przedsiębiorstw była po trzech kwartałach ubiegłego roku winna ZUS-owi 3,4 mld zł (wzrost zadłużenia o 53%).Szukanie remediumWiceminister Rudowski jest zdania, że najlepszym sposobem poprawienia ściągalności podatków w chorych branżach gospodarki byłaby ich szybka prywatyzacja. W najbliższej przyszłości urzędy skarbowe będą informować organy założycielskie przedsiębiorstw państwowych, a także reprezentantów Skarbu Państwa w spółkach akcyjnych o wszystkich zaległościach fiskalnych, przekraczających 2% sprzedaży netto.W dłuższej perspektywie niezbędne jest wprowadzenie jednolitego systemu informatycznego, służącego urzędom skarbowym. Jak zapowiada resort finansów, system "Poltax" wraz z podsystemem rachunkowości usprawni rozliczenia księgowe i przyspieszy zbieranie informacji o dłużnikach. J. Rudowski za ważne przedsięwzięcie uznaje także uproszczenie systemu podatkowego, najlepiej już w 2000 r. Jak twierdzi, urzędy skarbowe zajęłyby się wówczas nie sprawdzaniem deklaracji około 20 milionów drobnych podatników, ale ujawnianiem działalności nie zgłoszonej fiskusowi i kontrolą rzetelności największych przedsiębiorstw.

B.J.