Początek tygodnia potwierdza totalny brak zainteresowania inwestorów rynkiem równoległym. Można podejrzewać, że część aktywnego drobnego kapitału przeniosła się na rynek NFI i stąd obroty drugiego parkietu spadły do poziomu najniższego od ponad trzech(!) lat (w tym okresie tylko 28.09.98 r. były niższe o 38 tys. zł). Musimy jednak pamiętać, że zarówno kapitalizacja, jak i liczba spółek są dużo większe niż te z początku 1996 r. Niestety, te smutne statystyki potwierdzają brak zainteresowania inwestorów spółkami mniejszymi, mimo faktu że przecież na rynku równoległym również notowane są walory prezentujące dobre wyniki finansowe z dużą dynamiką wzrostu. Niewiele ponad 3500 zleceń oznacza, że średnio na jeden walor składanych jest 70 zleceń, a idąc dalej, oznacza to, biorąc pod uwagę statystyki, że na każdy walorze realizowanych jest około 20 transakcji! Tak niska aktywność może być przyczyną wielu przypadkowych zmian cen.Sytuacja techniczna indeksu w dalszym ciągu nie daje jednoznacznych i czytelnych sygnałów. Obdarzona dużym ryzykiem sugeruje nadejście rozstrzygnięć w krótkim terminie. WIRR dotarł bowiem do górnego ograniczenia trójkąta, jednak w dalszym ciągu pozostaje pomiędzy średnimi z 15 i 100 sesji. Pokonanie przez indeks jednej z tych średnich będzie krótkoterminowym drogowskazem dla rynku równoległego. Wskaźniki techniczne, generując na przemian sygnały kupna i sprzedaży, potwierdzają niezdecydowanie rynku. ROC znów spadł poniżej poziomu równowagi, a krzywe Stochastic Slow i CCI Average wkroczyły do stref rynku neutralnego.

KRZYSZTOF ŚMIAŁEK

Pro-media Informacja i Finanse