Poprawianie budżetu na 1999 r.
Senacka poprawka do budżetu na ten rok, przyznająca dodatkowo 200 mln zł Agencji Rynku Rolnego, została odrzucona przez sejmową Komisję Finansów Publicznych. Posłowie proponują, by pozostawić poprzedni zapis o podniesieniu kwoty dla ARR o 317,5 mln zł w wypadku, gdy poczynione zostaną oszczędności w wydatkach na obsługę długu publicznego.Senat przyznał ARR 200 mln zł na wniosek Leszka Balcerowicza, który pod koniec stycznia powiadomił, że dodatkowe pieniądze będą pochodziły ze zmniejszenia kosztów obsługi długu publicznego (po radykalnym obniżeniu stóp procentowych przez RPP). Z tego powodu wicepremier złożył wniosek o podniesienie wydatków na kasy chorych o 150 mln zł.- Poprawka Senatu jest antyrolnicza - oznajmił wczoraj szef Komisji Finansów Publicznych Henryk Goryszewski (AWS) i głosował przeciwko niej. Członkowie komisji opowiedzieli się za pierwotną wersją kontrowersyjnego przepisu, powiększającą wydatki ARR na interwencyjne zakupy mięsa o 317,5 mln zł, pod warunkiem że pozwoli na to zmniejszenie kosztów obsługi zadłużenia.Podczas wczorajszych obrad nikt nie miał wątpliwości, że powyższy warunek zostanie spełniony, skoro rząd już teraz oblicza oszczędności na 350 mln zł. Posłowie obawiali się natomiast, że po przyjęciu poprawki senackiej rząd poprzestanie na 200 mln zł dla ARR, a pozostałe kwoty zaoszczędzone na obsłudze długu publicznego przeznaczy na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i budowę autostrad. Członków komisji nie przekonał wiceminister finansów Jerzy Miller, który argumentował, że poprawka senacka otwiera możliwość powiększenia budżetu ARR od 200 mln zł do dowolnie wysokiej kwoty w granicach zaoszczędzonych pieniędzy.Posłowie SLD byli wczoraj zdania, że można opowiedzieć się za obydwoma wnioskami i do wcześniejszej kwoty 317,5 mln zł dodać "senackie" 200 mln zł. Przedstawiciele sejmowego biura legislacyjnego wykluczyli taką możliwość. - Myślę, że przed głosowaniem całej Izby kluby SLD i PSL zapytają Prezydium Sejmu, czy nie można oddzielić tych wniosków - zapowiedział jednak Mieczysław Czerniawski (SLD). - Musimy respektować porozumienie rządu z rolniczymi związkami zawodowymi. Kwota około 500 mln zł stworzy możliwość przeprowadzenia interwencyjnych zakupów nie tylko mięsa wieprzowego, ale także masła i mleka - argumentował Stanisław Stec (SLD).Posłowie opozycji przypominali, że w 1998 r. zaoszczędzono na obsłudze zadłużenia prawie 3 mld zł. Przypuszczają, że sytuacja powtórzy się w tym roku i postulują, by rząd dokładnie informował (np. co kwartał), na co przeznacza w ten sposób wygospodarowane pieniądze. - Tak dużych oszczędności w tym roku nie zrobimy, choćby dlatego, że mniejsza będzie aprecjacja złotego, wpływająca na stan naszego zadłużenia zagranicznego - wyjaśniał J. Miller.Kiedy tylko rząd zapowiedział, że zmniejszą się w 1999 r. koszty obsługi długu publicznego, niektórzy posłowie zabrali się za dzielenie skóry na niedźwiedziu. Poczuli się dysponentami dodatkowych miliardów złotych. Nie można jednak wykluczyć, że RPP podniesie na jakiś czas stopy procentowe i koszty obsługi zadłużenia okresowo wzrosną. Nie można też zapominać, że redukcja tych kosztów to niepowtarzalna okazja do szybszego zmniejszania ciągle wielkiej sumy całego długu.
JACEK BRZESKI