W środę na polskim rynku nie wydarzyło się nic godnego uwagi. Odchylenie oscylowało w przedziale 2,55-3,16%.Rynek złotego otworzył się w środę przy odchyleniu na poziomie 3,16%/3,00%. Stosunkowo wysokie notowania naszej waluty na otwarciu nie utrzymały się w ciągu sesji. Odchylenie w ciągu dnia wahało się wokół 2,70% w obie strony. Kurs dolara do złotego poruszał się w ciągu dnia w przedziale 3,7350-3,7540. Narodowy Bank polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,7405, a dla euro na 4,2430, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 2,75%.Na rynku międzynarodowym euro dało się odrobić część strat do "zielonego". Kurs euro do dolara przez większą część sesji europejskiej zwyżkował, przebijając kolejne punkty oporu. Po osiągnięciu punktu 1,1355 kurs lekko korekcyjnie spadł w kierunku 1,1330.Notowania dolara do jena wzrosły do najwyższego od półtora tygodnia poziomu, osiągając 115,47. Powodem słabych notowań jena jest spodziewane poluzowanie polityki monetarnej przez japoński bank centralny. Władze BOJ odnoszą się niechętnie do skupowania japońskiego długu rządowego, ale będą zmuszone do podjęcia kroków, aby obniżyć długoterminowe stopy procentowe. Taką ewentualną decyzję popierają Amerykanie, gotowi ponieść konsekwencje słabszej waluty japońskiej w handlu międzynarodowym. Władze BOJ zbierają się w piątek, a udział w posiedzeniu zapowiedział Taichi Sakaiya - minister Agencji Planowania Gospodarczego, uważany za zwolennika obniżenia stóp procentowych. Z innych ważniejszych wiadomości warto nadmienić, że kurs dolara do brazylijskiego reala po otwarciu na poziomie 1,94 spadł do 1,89. Rząd brazylijski zapowiedział, że pomoże prowincji Minas Gerais spłacić część zagranicznego długu (który wynosi 108 milionów dolarów).

JACEK JURCZYŃSKI, BRE Bank SA