Indeks wzrósł o 13 proc.
Ceny akcji spółek budowlanych wzrosły przeciętnie blisko o 13% w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Indeks sektora rozpoczął przed kilkoma tygodniami testowanie poziomu poprzedniego szczytu, gdzie znajduje się poważna bariera dla dalszych wzrostów. Od wyniku testu maksimum będzie zależał przyszły trend notowań w branży. Na razie najbardziej prawdopodobna wydaje się kontynuacja stabilizacji. Siła relatywna sektora utrzymuje się w trendach horyzontalnych względem średnich rynkowych.KoniunkturaNajsilniejszym makrosektorem na rynku akcji pozostaje Przemysł. Wśród sześciu sektorów, które wzrosły o ponad 10% przez trzy miesiące, znalazły sie aż cztery branże przemysłowe. Indeks tego makrosektora zwyżkował w średnim okresie o ponad 15%. Nieco słabsza koniunktura panuje na rynkach akcji usługowych. Indeks Usługi wzrósł w tym okresie blisko o 13%. Najgorzej radzą sobie sektory finansowe. Ten stan rzeczy utrzymuje się od wielu tygodni i sugeruje trwałe osłabienie koniunktury na rynkach akcji banków i spółek ubezpieczeniowych. Indeks Finanse wzrósł zaledwie o 7% w średnim okresie.Na tle rynkuKoniunktura w sektorze Budownictwo jest dość podobna do panującej na całym rynku akcji. Siła relatywna indeksu sektora w stosunku do indeksów WIG i cenowego porusza się w trendach horyzontalnych od początku br. Oznacza to, że skala spadków i wzrostów cen akcji budowlanych w stosunku do analogicznych zmian notowań na całej giełdzie jest podobna.Wcześniej, w drugiej połowie 1998 r., sektor ten był znacznie silniejszy od przeciętnej dla całego rynku akcji wyrażanej przez indeks cenowy. Obecną stabilizację siły relatywnej można więc traktować jako korektę techniczną w ramach tendencji wzrostowej wyższego rzędu. Oznacza to, że w dalszej perspektywie ponowny wzrost siły relatywnej Budownictwa jest bardzo prawdopodobny.Tak samo wygląda porównanie koniunktury w branży Budownictwo i w całym makrosektorze Usługi. W znacznym stopniu wynika to z faktu, że spółki budowlane stanowią ponad połowę wszystkich należących do makrosektora Usługi. Od czerwca ub.r. siła relatywna sektora budowlanego w stosunku do indeksu makrosektora Usługi porusza się w trendzie bocznym.Analiza techniczna indeksuW krótkim i średnim okresie sytuacja techniczna indeksu Budownictwo jest analogiczna jak w przypadku WIG-u. Rozpoczęta jeszcze w październiku 1998 r. fala wzrostowa systematycznie traci impet. Indeks rozpoczął testowanie poprzedniego szczytu z początku stycznia, który stanowi najbliższą barierę podażową dla dalszych wzrostów. Od wyniku tego testu będzie prawdopodobnie zależał dalszy trend w branży w perspektywie średnioterminowej.Trwałe wyhamowanie wzrostów na tym poziomie spowoduje zmianę tendencji średniookresowej na horyzontalną, co w dalszej perspektywie może zaowocować wejściem indeksu Budownictwo w trend spadkowy. Najbliższe wsparcie dla spadków w krótkim i średnim okresie stanowi poprzednie dno (ok. 1400 pkt.). Tam można spodziewać się znacznego wzrostu aktywności byków i silnej bariery popytowej.W perspektywie długoterminowej sektor budowlany zmienił już kierunek trendu ze spadkowego na horyzontalny. Od początku września indeks branży utrzymuje się ponad poziomem 1150 pkt., gdzie można wyznaczyć bardzo silny długoterminowy poziom wsparcia. Tam również zostało ukształtowane dno bessy rozpoczętej w branży budowlanej jeszcze w 1997 r. Nawet w perspektywie długoterminowej wydaje się mało prawdopodobne, by to wsparcie zostało przełamane. Najbliższy długoterminowy poziom oporu dla wzrostów stanowi strefa 1700-2000 pkt. Tam została ukształtowała korekcyjna fala wzrostowa w czerwcu i lipcu 1998 r. Obecnie indeks Budownictwo zbliża się do tej strefy. Możliwe, że opór przez nią tworzony już teraz spowodował wyhamowanie tendencji wzrostowej w sektorze.Analiza wskaźnikowa nie daje jednoznacznych sygnałów. Oscylatory znajdują się w strefach neutralnych poniżej poziomów poprzednich szczytów. Przy tendencji horyzontalnej indeksu takie zachowanie wskaźników jest neutralne i trudno na tej podstawie prognozować przyszłe notowania. Gdyby indeks zaczął spadać tworząc nowe maksimum na poziomie podobnym do poprzedniego (podwójny szczyt), można by obecne zachowanie wskaźników interpretować jako negatywne dywergencje. Na razie jest na to jednak zbyt wcześnie.Układ dziennych średnich kroczących indeksu jest charakterystyczny dla tendencji wzrostowej wyższego rzędu. Indeks utrzymuje się ponad lekko wznoszącymi się średnimi z 13 i 55 sesji, które tworzą silną strefę wsparcia dla spadków w perspektywie krótko- i średnioterminowej na poziomie 1550-1600 pkt.Układ tygodniowych średnich kroczących jest typowy dla tendencji horyzontalnej. Rosnący indeks Budownictwo od listopada 1998 r. utrzymuje się między średnimi z 13 i 55 tygodni, które zbliżają się do siebie. Średnia 13-tygodniowa tworzy istotne wsparcie dla spadków na poziomie ok. 1550 pkt.Prognoza i strategiaW krótkim okresie dalszy trend notowań indeksu Budownictwo będzie zależeć od wyniku testowania poziomu poprzedniego szczytu z początku roku (1640 pkt.). Na razie można stwierdzić, że przedłużający się test świadczy o niezdecydowaniu rynku. To z kolei może oznaczać, że siły byków wyczerpią się zanim maksimum zostanie przełamane. Dlatego im dłużej będzie trwać obecny okres konsolidacji pod szczytem, tym większe będą szanse niedźwiedzi, aby odwrócić trwający od października trend wzrostowy.Można więc sądzić, że prawdopodobieństwo zmiany średniookresowej tendencji wzrostowej na horyzontalną jest już większe niż szanse na kontynuację jednoznacznej tendencji wzrostowej. Dopiero przekroczenie bariery podażowej na poziomie 1640 pkt. spowoduje, że scenariusz optymistyczny (kontynuacja trendu wzrostowego) ponownie stanie się bardziej prawdopodobny.W perspektywie krótko- i średniookresowej najbezpieczniejszą strategią wydaje się więc albo utrzymywanie, albo zmniejszanie pozycji w akcjach spółek budowlanych. Powiększanie długich pozycji wydaje się już zbyt ryzykowne ze względu na coraz bardziej prawdopodobną zmianę trendu ze wzrostowego na horyzontalny w średnim okresie. Dopiero ewentualne przekroczenie poziomu poprzedniego szczytu będzie stanowić sygnał kupna i pozwoli na powiększanie długich pozycji na rynkach akcji spółek budowlanych przy stosunkowo niewielkim ryzyku utraty zainwestowanego kapitału.
PIOTR WĄSOWSKI