Trend wzrostowy rozpoczęty 9 października zeszłego roku jest kontynuowany. Jednak na wykresie indeksu widać już oznaki słabnięcia tendencji wzrostowej rynku. Przykładem tego jest utworzenie ostatniego lokalnego szczytu z 1 lutego tego roku poniżej ekstremum z 11 stycznia. Faktem jest, że ostatni szczyt powstał niewiele poniżej styczniowego, ale dochodzi do tego znaczna rozbieżność, jaką można zauważyć na wskaźnikach analizy technicznej. Większość oscylatorów, w tym Ultimate Oscillator i Wskaźnik Zmian, zdołała utworzyć silne niedźwiedzie dywergencje, a dodatkowe negatywne wskazania daje MACD, który dość szybko zbliża się do linii równowagi. Może sytuacja nie wyglądałaby aż tak źle, gdyby nie formacja głowy i ramion z linią szyi na poziomie 14 000 pkt. Wystarczy niewielki spadek indeksu rynku podstawowego, aby formacja się wypełniłła. Wtedy nastąpią głębsze spadki, co najmniej do 13 400 pkt.Układ średnich arytmetycznych ogólnie jest pozytywny. Średnie krótsze znajdują się ponad średnimi długoterminowymi, co jest oznaką silnego rynku byka. Minusem jest to, że WIG spadł pod średnią piętnastodniową, a podczas silnego trendu wystąpienie takiej sytuacji jest jednoznaczne z sygnałem do opuszczenia rynku.Prawdopodobieństwo pojawienia się kilku dni spadków jest duże. Wsparciem dla WIG-u będzie średnia liczona z 45 sesji i poziom 13 400 pkt., który jest minimalnym zasięgiem ruchu po spełnieniu się formacji głowy i ramion. Dopóki jednak linia szyi nie zostanie pokonana, trend wzrostowy będzie kontynuowany.
Artur Gołębiewski
PARKIET Gazeta Giełdy