Wczorajsze notowania przyniosły spadek NIF aż o 3,4 proc., po którym indeks osiągnął poziom 90,9 pkt. Jednak po trwających trzy tygodnie dynamicznych wzrostach nowy trend wydaje się być bezpieczny, a ewentualne zniżki indeksu można traktować jak jego korektę.Bykom udało się doprowadzić do przełamania strefy oporu, znajdującej się w obszarze 82-90 pkt., bez większych korekt po drodze, co pozwala uznać średnioterminowy trend wzrostowy za silny. Najbliższe wsparcie, w przypadku ewentualnej zniżki, można wyznaczyć na wysokości 88 pkt., gdzie znajduje się połowa dużej białej świecy z zeszłego tygodnia. O wiele większe znaczenie ma 78 pkt., ponieważ na tej wysokości znajduje się maksimum koniunktury z listopada zeszłego roku.Korektę zapowiadają przede wszystkim negatywne dywergencje na wskaźnikach krótkoterminowych, znajdujących się w obszarach wykupienia rynku. Jednak należy pamiętać, że tak jak w czasie wcześniejszych spadków pozytywne dywergencje nie zawsze stanowiły zapowiedź wzrostów, tak teraz niekorzystne sygnały ze strony wskaźników to za mało, aby korektę uznać za nieuniknioną. Ważniejsza bowiem od układu oscylatorów jest analiza samego trendu, a ten ma się zupełnie dobrze.

TOMASZ JÓŹWIK

PARKIET Gazeta Giełdy