EC Będzin czeka na inwestora

Mimo iż pod koniec ub.r. koncern Steag ogłosił, że chce zostać inwestorem strategicznym Elektrociepłowni Będzin, na razie nic nie wskazuje na to, że Niemcom zależy na szybkim sfinalizowaniu transakcji. Do MSP, który jest głównym akcjonariuszem spółki, nie wpłynęła dotąd żadna oferta dotycząca zakupu akcji EC Będzin.W październiku ub.r. pomiędzy EC Będzin a koncernem Steag została podpisana umowa o partnerstwie strategicznym. Niemcy zapowiedzieli, że w możliwie najkrótszym czasie poprzez transakcje na rynku pierwotnym i wtórnym chcą objąć co najmniej 25% akcji spółki. W listopadzie EC Będzin przeprowadzała publiczną emisję akcji. Zbyt mała liczba zapisów spowodowała, że oferta nie doszła do skutku. Następnie walory firmy sprzedawał Skarb Państwa. Okazało się, że spośród 455 tys. objętych papierów większość (418 tys.) kupił Beton Stal, który uzyskał w ten sposób 13,27% akcji i głosów będzińskiej firmy. W grudniu ub.r. EC Będzin poinformowała, że umowa o partnerstwie ze Steagiem została przedłużona do 30 kwietnia 1999 r. - Bazujemy na wcześniej podpisanych dokumentach. Nie mamy na razie żadnych negatywnych ani pozytywnych sygnałów od Steaga. Myślę, że sprawa ta musi być rozstrzygnięta pomiędzy Niemcami a Skarbem Państwa - powiedział PARKIETOWI Antoni Skiba, wiceprezes Elektrociepłowni Będzin. Z naszych informacji wynika, że Skarb Państwa jest zainteresowany dalszą prywatyzacją spółki.W styczniu br. SP dokonał przydziału 15% akcji uprawnionym pracownikom Elektrociepłowni Będzin. W jego rękach pozostało ok. 68% walorów spółki i jest on nadal największym udziałowcem EC Będzin. Beton Stal, który jest drugim co do wielkości akcjonariuszem (13,27%), nie informował o swoich planach w stosunku do firmy.

TOMASZ MUCHALSKI