Poniedziałkowa sesja przyniosła osłabienie naszej waluty. Odchylenie spadło w ciągu dnia do poziomu 0,50% powyżej parytetu.

Rynek złotego otworzył się w poniedziałek przy odchyleniu 1,20%/0,89%. Wpływ na przebieg sesji miały czynniki zewnętrzne. Pierwszym z nich były słabe dane makroekonomiczne Czech, a drugim narastające napięcie w Kosowie. Po publikacji danych o wzroście PKB w Czechach w czwartym kwartale (spadek o 4,10%, a w skali roku o 2,70%) nastrój na rynkach wschodzących pogorszył się. W efekcie inwestorzy przystąpili na polskim rynku do kupna dewiz. Dodatkowo nerwowość na rynku zwiększyła możliwość zbrojnej interwencji NATO w Kosowie. Notowania złotego ustabilizowały się przy odchyleniu na poziomie 0,50% powyżej parytetu. W ciągu dnia kurs dolara do złotego poruszał się w przedziale 3,9030-3,9415. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9400, a dla euro na 4,2800, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 0,57% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym euro przeżywało trudne chwile. Po publikacji bardzo słabych danych o klimacie gospodarczym w zeszłym tygodniu w poniedziałek ukazały się kolejne dane potwierdzające słabą kondycję gospodarek państw strefy euro. W ciągu dnia podano, że ceny produkcyjne w państwach strefy spadły w styczniu o 2,70%. Wydaje się, że jedynie realizacja zysków i zamykanie pozycji przez inwestorów, którzy do tej pory sprzedawali walutę europejską uchroniło euro od spadku poniżej linii 1,0850. Możliwość bombardowań przez samoloty NATO w Kosowie może doprowadzić jednak do dalszego umocnienia "zielonego" i spadku notowań w kierunku linii 1,0800. Kurs dolara do jena nie wykonywał w poniedziałek większych ruchów z powodu święta w Japonii. Podczas sesji europejskiej kurs pozostawał w przedziale 117,20-118,20. O 15.10 płacono za euro 1,0862 dolara, a za dolara 118,01 jena.

JACEK JURCZYŃSKIBRE Bank SA