Rolnictwo: silne grupy producenckie to priorytet

Ok. 90 mln zł przeznaczy w 1999 r. budżet państwa na wsparcie dla 4 rolnych rynków hurtowych. Środków z państwowej kasy nie otrzymają natomiast w tym roku grupy producentów rolnych. Ministerstwo Rolnictwa obiecuje za to przygotowanie projektu przepisów, które umożliwią współpracę grup bezpośrednio z supermarketami.

Zapowiedział to na wczorajszym seminarium zorganizowanym przez senacką komisję rolnictwa Piotr Zaprzałek, dyrektor dep. rynku i giełd w Ministerstwie Rolnictwa. Tworzenie silnych rynków hurtowych i grup producentów rolnych to elementy planu restrukturyzacji rynku rolnego lansowanego przez Ministerstwo Rolnictwa. Jego założenia przyjął już rząd.Program budowy rynków hurtowych to przede wszystkim utworzenie kilku silnych rynków w formie spółek akcyjnych prawa handlowego w miejsce kilkudziesięciu działających obecnie. Autorzy planu uważają, że to pozwoli na skuteczniejsze gospodarowanie środkami budżetowymi, które obecnie są rozproszone. - Większość, jeśli nie wszystkie, działające obecnie rynki hurtowe mają problemy finansowe - mówił Piotr Zaprzałek. - Jest oczywiste, że w obecnych warunkach budżetowych nie ma możliwości skutecznego finansowania takiej ich liczby.Pierwszeństwo do państwowej pomocy uzyskały rynki, które mają poręczenia i gwarancje Skarbu Państwa pod zaciągnięte kredyty inwestycyjne oraz są umiejscowione w dużych miastach. Takich rynków jest siedem. Cztery z nich (warszawski, dolnośląski, lubelski i pomorski) dostaną pieniądze z budżetu już w tym roku. Otrzymają 90 mln zł. Pieniądze będą pochodziły ze środków Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.Te rynki, które nie dostały się na priorytetową listę otrzymają (łącznie) 30 mln zł. W przyszłości mogą być one - według resortu rolnictwa - przejmowane przez grupy producentów rolnych. Obecnie głównymi udziałowcami wszystkich istniejących spółek są państwowe agencje rolne (głównie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). Jak powiedział Piotr Zaprzałek, przejmować udziały w rynkach "lokalnych" będą w stanie jedynie silne grupy producenckie. - W przypadku dużych rynków brak kapitału ciągle będzie barierą - stwierdził P. Zaprzałek.Grupy producenckie - drugi element planu organizowania rynku rolnego - mają stać się sposobem m.in. na ukierunkowanie produkcji i wyeliminowanie pośredników. 12 marca został przesłany do Sejmu projekt ustawy o grupach producentów rolnych i ich związkach. Zakłada on pomoc państwa w zorganizowaniu grupy i w przygotowaniu jej do działalności. Ustawa może być przyjęta jeszcze w tym roku, jednak na pierwsze pieniądze rolnicy mogą liczyć dopiero w roku przyszłym. Według wstępnego planu będzie to ok. 5 mln zł.

MAREK CHĄDZYŃSKI