W czwartek na GPW zadebiutują akcje krakowskiej Naftobudowy, specjalizującej się w usługach budowlano--montażowych dla przemysłu rafineryjnego i chemicznego. Do obrotu na rynku równoległym trafi 550 tys. walorów serii C, ponad 403 tys. papierów serii E oraz 1,29 mln akcji serii F. Te ostatnie były przedmiotem publicznej oferty.Naftobudowa w styczniu br. zaoferowała w ramach publicznej subskrypcji 1,29 mln walorów serii F. Cena emisyjna wynosiła 12 zł. Emisja cieszyła się dużym powodzeniem. Inwestorzy złożyli zapisy na ponad 2 mln akcji. W związku z nadsubskrypcją zarząd spółki musiał dokonać 58-proc. redukcji zapisów złożonych przez osoby, które nie brały udziału w procesie book-buildingu. Inwestorzy, którzy złożyli deklarację podczas budowania książki popytu i dokonali zapisu na liczbę walorów nie mniejszą niż deklarowana, otrzymali wszystkie zamówione papiery. Łącznie akcje serii F objęło 609 inwestorów, w tym m.in. Mostostal Zabrze i Polimex-Cekop, który we wtorek zawarł z Naftobudową umowę, na mocy której zostanie inwestorem strategicznym.Nadsubskrypcja oraz pozyskanie inwestora strategicznego przed debiutem może przyczynić się do udanego pierwszego notowania Naftobudowy. Podobnego zdania był do wtorku zarząd krakowskiej spółki. - Liczyliśmy na 15-20-proc. przebicie w stosunku do ceny emisyjnej. Jednak po wczorajszej sesji trudno cokolwiek przewidzieć - powiedział PARKIETOWI Janusz Rosół, zastęca dyrektora ds. strategii i inwestycji kapitałowych Naftobudowy.Krakowska spółka zamknęła ubiegły rok przychodami ze sprzedaży na poziomie 86 mln zł i zyskiem netto w wysokości 4 mln zł. W tym roku sprzedaż powinna wzrosnąć do 95 mln zł, a zysk netto do 4,2 mln zł. Oznacza to, że zysk na akcję za 1999 r. wyniesie 1,44 zł, a wskaźnik cena do zysku (przy 12 zł) ukształtuje się na poziomie 8,3.

GMZ