Giełdy środkowoeuropejskie zakończyły tydzień spadkami

Ostatnie w mijającym tygodniu notowania na giełdach w naszym regionie przyniosły spadki cen akcji. Inwestorzy główną uwagę zwracali jednak na czynniki o charakterze lokalnym, ignorując doniesienia z Kosowa orazwiadomość o czwartkowym wyraźnym wzroście w Nowym Jorku. Równieżw skali tygodnia indeksy giełdowe zanotowały spadki, a najwięcej, bo 6,72%, stracił moskiewski RTS.

BudapesztPiątkowa sesja na giełdzie w Budapeszcie przebiegła pod znakiem spadków. Tamtejszy indeks BUX stracił 2,4% i zakończył dzień na poziomie 5326,76 pkt. Lokalni maklerzy podkreślali jednak, że inwestorzy przede wszystkim pozbywali się akcji pod wpływem obaw o stan gospodarki środkowoeuropejskiej, natomiast konflikt zbrojny w sąsiadującej z Węgrami Serbii nie miał większego wpływu na przebieg notowań. - Brakuje zupełnie strony popytowej i nawet niewielkie zlecenia sprzedaży miały wpływ na spadek indeksu - powiedział po sesji agencji Reutera Tamas Smatrola, makler z Garmond Capital. - Zarówno nasze wskaźniki makroekonomiczne, jak również Czech i Polski nie są najlepsze - dodał. W piątek notowania akcji czołowych spółek spadły w niewielkim stopniu, jednak znalazły się wyjątki, wśród których był koncern branży farmaceutycznej Richter Gedeon (kurs jego walorów spadł o 4,16% ciągnąc za sobą indeks BUX). Jedną z przyczyn wyprzedaży walorów tej spółki był fakt, że zamierza ona wypłacić w tym roku znacznie mniejszą dywidendę niż w 1998 r. - Obecnie martwi mnie bardziej brak popytu niż dzisiejsza skłonność inwestorów do pozbywania się akcji. Myślę, że przez dłuższy czas indeks będzie wahał się w przedziale 5000-5500 pkt. - stwierdził z kolei Zsolt Ladomerszky z West-LB Investment. Indeks BUX w skali tygodnia stracił 4,99%.PragaOstatnia w mijającym tygodniu sesja na giełdzie w Pradze również przebiegła pod znakiem spadków. Wskaźnik PX 50 obniżył się o 0,32% i na koniec dnia wyniósł 372,5 pkt. W skali tygodnia indeks stracił natomiast 2%. Liderem spadków był koncern branży naftowej Unipetrol, którego walory staniały o 6%, ze względu na bardzo słabe wyniki tej spółki za 1998 r.MoskwaNiejednolity przebieg miały piątkowe notowania na rynku moskiewskim. Po początkowym wzroście cen akcji, spowodowanym entuzjazmem inwestorów związanym z powrotem zwyżek na największe giełdy oraz nadziejami na pomoc finansową MFW dla Rosji, w drugiej części notowań znów pojawiła się niepewność, czy rząd Primakowa zdoła osiągnąć porozumienie z funduszem. Spadkowi indeksu RTS o 0,88% do poziomu 79,94 pkt. nie zapobiegły też wciąż rosnące ceny ropy na rynkach, korzystne dla rosyjskich spółek branży naftowej. - Widać, że inwestorzy bardzo liczą na to, że rozpoczynająca się w sobotę wizyta Michela Camdessus w Moskwie przyniesie efekt w postaci pomocy finansowej, jednak brakuje im pewności, czy to rzeczywiście nastąpi - stwierdził w rozmowie z agencją Reutera Andriej Kukk, główny makler z IBG NIKoil. Najchętniej obracano w piątek walorami spółek branży naftowej Łukoil i Surgutnieftiegaz, które ostatecznie zanotowały spadek cen akcji. Wskaźnik RTS od początku tygodnia stracił 6,72%.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI