Korzystne wieści ze spółek i pozytywny impuls z Wall Street

W środę, mimo pewnego niepokoju, wojna w Jugosławii nie wpływała zbytnio na zachowanie inwestorów po obu stronach Atlantyku. Główne indeksy europejskie podniosły się dzięki pozytywnym sygnałom z czołowych spółek oraz zwyżce notowań na początku sesji w Nowym Jorku.

Nowy JorkPo wtorkowej korekcie w dół, w wyniku której Dow Jones stracił 93,52 pkt. (0,93%), nastroje na Wall Street poprawiły się pod wpływem kilku korzystnych czynników. Jednym z nich było pozostawienie na dotychczasowym poziomie stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Wprawdzie decyzja ta nie była zaskoczeniem, ale wpłynęła uspokajająco na rynek. Dodatnio na notowania firm naftowych oddziaływały wiadomości o postępujących rozmowach w sprawie ewentualnej fuzji BP Amoco z Atlantic Richfield. Pozytywny wpływ na ogólną atmosferę miały też dane, które wykazały najszybszy od 1984 r. wzrost w gospodarce USA mimo spadku zysków przedsiębiorstw.Natomiast z pewnym niepokojem przyjęto wiadomości o zmniejszeniu w 1998 r. sprzedaży półprzewodników oraz odszkodowaniu wynoszącym 80 mln USD, które musi zapłacić potentat branży tytoniowej Philip Morris. W pierwszej godzinie notowań Dow Jones podniósł się o 15,26 pkt. (0,15%).LondynLondyński FT-SE 100 wzrósł o 31,2 pkt. (0,5%), w znacznej mierze wskutek krzepiących doniesień z Wall Street. Dodatnio na zachowanie inwestorów wpłynęła wiadomość o zatwierdzeniu przez władze UE wspólnego przedsięwzięcia British Telecommunications z AT&T, zachęcając do kupowania akcji firm telekomunikacyjnych. Tymczasem pogłoski o konsolidacji w przemyśle farmaceutycznym sprzyjały zwyżce notowań spółek Glaxo Wellcome i SmithKline Beecham. Zdrożały również akcje banków. Pozbywano się natomiast walorów firm tytoniowych w związku z odszkodowaniem, które musi zapłacić Philip Morris. Staniały też papiery towarzystw naftowych, gdyż ich atrakcyjność zmalała wskutek fiaska fuzji Enterprise z Lasmo.FrankfurtWe Frankfurcie DAX zyskał 27,36 pkt. (0,56%) przy słabnących obrotach przed przerwą świąteczną. Wojna w Jugosławii wywoływała wciąż pewien niepokój, ale nie miała ona decydującego wpływu na zachowanie inwestorów. Uwagę zwracał wzrost ceny akcji firmy Preussag ze względu na korzystne prognozy. Wyraźnie spadły natomiast notowania BMW w związku z brakiem konkretnego planu uzdrowienia sytuacji w zakładach Rover.ParyżNa parkiecie paryskim można było zauważyć malejącą aktywność uczestników rynku przed zbliżającymi się świętami. CAC-40 wzrósł o 55,90 pkt. (1,35%), korzystając z impulsu z giełdy nowojorskiej oraz informacji dotyczących niektórych czołowych spółek francuskich. Walory firmy farmaceutycznej Sanofi zdrożały pod wpływem wiadomości o splicie jego akcji. Duże zainteresowanie wywoływała sytuacja w miejscowym sektorze bankowym, zwłaszcza po nowych krytycznych uwagach kierownictwa Société Générale i Paribas na temat planu ich przejęcia przez BNP. Szczególnie chętnie kupowano walory pierwszej z tych instytucji.TokioNa giełdzie tokijskiej szczególnie dużą aktywność przejawiały miejscowe fundusze emerytalne oraz niektórzy inwestorzy zagraniczni, usiłując skorygować posiadane portfele akcji przed końcem roku finansowego. Przeważyła lekka tendencja spadkowa w związku z wątpliwościami, czy rzeczywiście dojdzie do ożywienia aktywności w gospodarce japońskiej. Nikkei 225 spadł o 22,53 pkt. (0,14%), kończąc rok finansowy na poziomie o przeszło 4% niższym niż dwanaście miesięcy temu.Stosunkowo najmniej przejmowali się spadkiem indeksu posiadacze akcji banków. Instytucje finansowe liczą bowiem na poprawę swej kondycji dzięki zastrzykowi funduszy publicznych w łącznej kwocie przekraczającej 7 bln jenów. Zdaniem ekspertów, po 1 kwietnia na giełdę może powrócić trend zwyżkowy w związku ze spodziewaną poprawą sytuacji firm japońskich.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI