W czwartek nasza waluta dalej słabła. Odchyleniesięgnęło w ciągu dnia poziomu 1,50% poniżej parytetu.

Otwarcie rynku nastąpiło przy odchyleniu 0,55%/0,89% poniżej parytetu. Po podaniu przez Rządowe Centrum Studiów Strategicznych swoich prognoz co do wzrostu PKB w pierwszej połowie roku oraz deficytu budżetowego, który według RCSS sięgnął w marcu 80% rocznego planu, inwestorzy, którzy trzymali jeszcze długie złotowe pozycje zamykali je przed zbliżającymi się świętami. We środę po raz pierwszy Narodowy Bank Polski wyznaczył fixing dla dolara amerykańskiego powyżej magicznych 4 złotych. W czwartek przez całą sesję kurs utrzymywał się powyżej tej kwoty. Przebieg dwóch ostatnich sesji sugeruje, że poziom 4 złotych za dolara stanie się silnym oporem, który będzie bardzo trudno pokonać naszej walucie. W ciągu dnia kurs dolara do złotego poruszał się w przedziale 4,0050-4,0400. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 4,0100, a dla euro na 4,3150, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 0,56% poniżej parytetu.Na rynku międzynarodowym euro umocniło się do dolara sięgając w nocy z środy na czwartek poziomu 1,0820. Powodem słabości waluty amerykańskiej był spadek cen na nowojorskiej giełdzie o ponad jeden procent. Podczas sesji europejskiej, działo się niewiele gdyż inwestorzy niechętnie zajmowali nowe pozycje przed świętami. Rynek oczekiwał na dane ze Stanów Zjednoczonych, dotyczące dochodów ludności oraz nastrojów wśród menedżerów (NAPM), które miały zostać opublikowane o 15.30 naszego czasu. Dolar w nocy z środy na czwartek stracił na wartości również do japońskiego jena. Notowania waluty amerykańskiej spadły podczas sesji azjatyckiej poniżej linii 118,50. Podczas sesji europejskiej dolar odrobił część strat osiągając poziom 119,70. O 15.10 płacono za euro 1,0785 dolara a za dolara 119,61 jena.

JACEK JURCZYŃSKI

BRE Bank SA