Najniższy poziom od 19 lat osiągnęła cena złota. Na nowojorskiej giełdzie za uncję płacono zaledwie 279,45 USD. Zdaniem obserwatorów, będzie jeszcze gorzej i nie da się tego wytłumaczyć jedynie sytuacją w Kosowie. O wiele groźniejsza jest zapowiadana sprzedaż większych ilości żółtego kruszcu przez MFW, Szwajcarię, a także niektórych członków europejskiej unii walutowej.O tym, że MFW w najbliższym czasie rozpocznie sprzedaż części swych rezerw złota, informował niedawno amerykański sekretarz skarbu Robert Rubin. Fundusz, którego rezerwy finansowe zostały uszczuplone w 1998 r. w związku z kryzysem azjatyckim (wydał na ten cel 118 mld USD), pozbędzie się maksymalnie do 10 mln uncji (311 ton) złota. Rezerwy MFW szacowane są na 103 mln uncji.Z kolei w Szwajcarii 18 kwietnia odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy tego kraju wypowiedzą się na temat sprzedaży przez tamtejszy bank centralny 1300 ton złota (z liczących 2590 ton rezerw). W przypadku pozytywnego wyniku eksperci są jednak przekonani, że operacja ta nie rozpocznie się wcześniej niż w 2000 r. i potrwa ok. 10 lat.Niepokój rynku wywołuje także nie sprecyzowana do końca rola złota w finansowych planach europejskiej unii walutowej. Wiadomo, że Europejski Bank Centralny (EBC) do 15% swoich rezerw będzie plasował w złocie (co odpowiadałoby ok. 12,5 tys. ton), tymczasem niektórzy członkowie unii trzymają w swoich centralnych sejfach do 30% rezerw w tym kruszcu. Czy złoto będą sprzedawać banki centralne poszczególnych krajów, czy zajmie się tym EBC i kiedy to się stanie - na razie nie wiadomo.
W.K.