Ponad milion osób w OFE

Większość Otwartych Funduszy Emerytalnych niechętnie podaje informacje, ilu klientów przekonała do siebie. Spośród 15 funduszy, które działały w marcu, zaledwie kilka pochwaliło się liczbą klientów.

Fundusz utworzony przez PZU poinformował, że do końca marca zapisało się do niego 300 tys. osób, a teraz liczba ta dochodzi do 400 tys., OFE Nationale Nederlanden miało w zeszłym miesiącu 250 tys. klientów, OFE Zurich Solidarni informuje o 100 tys., akwizytorzy OFE Norwich Union zawarli w opisywanym okresie 50 tys. umów (teraz 60 tys.). Szefowie PTE Dom wspominali wcześniej, że średnio każdego dnia ich agenci zapisują ok. 1750 osób. Większość jednak w rozmowach z PARKIETEM prosi, aby podawać: brak danych. Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi podał ostatniego marca, że 80% dotychczasowego rynku jest w rękach trzech funduszy - nieoficjalnie mówi się o OFE PZU, OFE Nationale Nederlanden i OFE utworzonym m.in. przez Commercial Union, który oficjalnie nie podaje liczby klientów, a nieoficjalnie mówi się, że ma więcej niż PZU.Podstawowym uzasadnieniem niepodawania liczby klientów jest konieczność zweryfikowania umów przez ZUS. Argument ten jest o tyle przekonujący, gdyż Zakład Ubezpieczeń Społecznych sprawdzi, czy umowy są prawidłowo wypełnione, którzy klienci zapisali się do funduszu, a nie mogli tego zrobić, a także - co dla OFE jest najważniejsze - ZUS przekaże funduszom informacje o wysokości składek. Wówczas wszystkie dane będą wiarygodne.Jest jednak i inne uzasadnienie, o którym niechętnie mówią przedstawiciele funduszy emerytalnych, na razie bowiem większość z nich nie może pochwalić się dużą liczbą zapisanych klientów. Niektóre fundusze prześcigają się w podawaniu swoich wyników, czego przyczyną są działania marketingowe. Część z nich, słysząc o wynikach innych, nie ujawnia liczby klientów, gdyż jest ich dużo mniej niż u pozostałych. Są także inne argumenty, na przykład w OFE Polsat powiedziano nam, że upłynęło za mało czasu, aby podawać takie dane (towarzystwo otrzymało licencję 4 lutego). Niektóre z funduszy nadal czekają na rejestrację akwizytorów, co też jest wykorzystywane jako powód, dla którego nie ujawnia się liczby klientów. Wiadomo bowiem, że im większa liczba agentów, tym więcej można zapisać klientów. Przykładem może być fundusz utworzony przez PZU, który ma najwięcej (90 tys.) akwizytorów. Na razie zatem większość funduszy bardziej liczy na klientów niż ich samych.

R.B.