Progress nie chce wyprzedaży spółek

Zarząd NFI Progress opowiada się za podnoszeniem wartości spółek portfelowych przez ich restrukturyzację, a nie za ich wyprzedażą. Stanowisko to zyskało aprobatę rady nadzorczej NFI, której członkami są również przedstawicieleprywatnych akcjonariuszy spółki. Strategia funduszu różni się zdecydowanie od strategii niektórych prywatnych inwestorów, operujących na tym rynku.

NFI Progress sporządza wycenę dyrektorską swego portfela inwestycyjnego. Wyceny takie przygotowywało wcześniej już kilka innych funduszy (m.in. Zachodni NFI i Octava). W większości przypadków wskazywały one na niedowartościowanie akcji NFI na rynku giełdowym. Przedstawiciele funduszy podkreślali, że tego typu opracowania pozwalają nie tylko oszacować wartość spółek w danym momencie, ale również śledzić zmiany wartości firm, będące rezultatem działań restrukturyzacyjnych. Ponadto wskazywano, że duzi inwestorzy zaangażowani na rynku NFI oczekują prezentowania wycen dyrektorskich, przygotowywanych zgonie z powszechnie obowiązującymi standardami (m.in. wytycznymi European Venture Capital Association).W przypadku Progressu wycena zostanie zaprezentowana w połowie maja br. Później, co pół roku, będą opracowywane kolejne dokumenty. - W ten sposób będziemy dokonywać samooceny skuteczności swoich działań restrukturyzacyjnych - poinformowała PARKIET Monika Perek, rzecznik prasowy Progressu.Słowo "restrukturyzacja" było najczęściej powtarzanym słowem w tekstach i komentarzach dotyczących rynku funduszy w pierwszych kilkunastu miesiącach realizacji Programu Powszechnej Prywatyzacji. Później, zwłaszcza w ostatnim czasie, wychodziło z użycia. Uwaga obserwatorów i uczestników rynku skupiała się na zamierzeniach prywatnych inwestorów zaangażowanych w fundusze. Ci zaś albo milczeli na temat swojej strategii, jak PZU i Pekao, albo mówili o konieczności szybkiej sprzedaży spółek parterowych przez fundusze (bowiem przedsiębiorstwa tracą na wartości), przeznaczeniu otrzymanych środków na skup i umarzanie własnych akcji przez NFI i rezygnacji z inwestycji poza PPP (Everest Capital i tzw. grupa Radziwiłła).Podział stref wpływów na rynku NFI dokonany przez największych zaangażowanych na nim prywatnych inwestorów zdeterminuje zapewne strategię spółek. Progress znalazł się pod kontrolą grupy PZU (w rękach Zakładu i kontrolowanych przez niego podmiotów znajduje się ponad 30% walorów spółki). Zarząd funduszu poinformował, że w jego ocenie sprzedaż zrestrukturyzowanych przedsiębiorstw pozwoli na realizację większych zysków niż ich szybka wyprzedaż.Wyprzedaż, w ocenie zarządu, może wprawdzie przynieść akcjonariuszom zysk w krótkim czasie, ale będzie on dużo niższy od możliwego do osiągnięcia. Stanowisko Progressu nie różni się wprawdzie od prezentowanego wcześniej, ale obecnie NFI musi uwzględniać opinię swoich wiodących akcjonariuszy, przede wszystkim PZU. Czy Zakład będzie więc, inaczej niż Everest Capital, opowiadał się przeciw szybkiej sprzedaży spółek?- Opinia zarządu funduszu na ten temat nie była uzgadniana z PZU. Osobiście zajmowałem się restrukturyzacją przedsiębiorstw NFI i uważam, że jest to właściwa droga podnoszenia ich wartości. Przygotowaną strategię przedstawiłem radzie nadzorczej Progressu, której członkami są przedstawiciele wielu inwestorów (w tym PZU) i została ona przyjęta. Nie musi to jednak oznaczać, że PZU nie będzie chciał jej zmienić w przyszłości - powiedział PARKIETOWI Grzegorz Pielak, prezes Progressu.

K.J.