Wczorajsza sesja przyniosła ponad 5-proc. spadek NIF, po którym indeks osiągnął poziom 71 pkt. Zniżce towarzyszył, niestety, wzrost obrotów. Wprawdzie ten głęboki spadek nie doprowadził do zmiany trendu krótkoterminowego, który w dalszym ciągu ma kierunek boczny, ale obecnie niedźwiedzie są znacznie bliżej zwycięstwa o kontrolę nad rynkiem. Tuż poniżej wartości indeksu znajduje się wsparcie, wyznaczane przez linię trendu, kwietniowy dołek i połowę dużej białej świecy z początku lutego, które ma kluczowe znaczenie. Jego ewentualne przełamanie to zmiana tendencji w krótkim terminie na spadkową i bardzo prawdopodobna zniżka indeksu w okolice historycznego minimum, znajdującego się na poziomie 55 pkt. Warto zwrócić uwagę, że na wykresie opartym na notowaniach ciągłych w zeszłym tygodniu ukształtowała się świeczka z bardzo długim górnym cieniem, wskazująca na poziom 76,5 pkt. jako silny opór. Dlatego nawet w przypadku odbicia wykresu indeksu od testowanego właśnie wsparcia można mieć wątpliwości, czy bykom uda się doprowadzić do pozytywnego zakończenia konsolidacji. Znacznie pogorszył się układ wskaźników technicznych. Oscylatory krótkoterminowe spadły poniżej poziomów równowagi, co może nie mieć większego znaczenia wobec panującego na rynku trendu bocznego, ale sygnał sprzedaży na tygodniowym MACD to bardzo poważne ostrzeżenie przed możliwością wystąpienia kolejnej fali spadkowej.

TOMASZ JÓŹWIK

PARKIET Gazeta Giełdy