W poniedziałek złoty był notowany na poziomiepiątkowego zamknięcia. Obroty na rynku były niewielkie ze względu na święto w krajach zachodnioeuropejskich.
Kurs złotego w poniedziałek rano oscylował na poziomie 2,70-2,56% powyżej centralnego parytetu. Na otwarciu za dolara płacono 3,9370--3,9320, a za euro 4,1606-4,1667. Ze względu na to, że 25 maja jest dniem wolnym od pracy w wielu krajach Europy Zachodniej (oprócz Włoch i Wielkiej Brytanii), obroty na rynku były niewielkie.W południe za dolara płacono 3,9360-3,9350, a za euro 4,1674- -4,1645 złotego. Na zamknięciu złoty był odchylony od centralnego parytetu o 2,70-2,67%. Kurs dolara wynosił 3,9350-3,9360, a euro 4,1625-4,1638.Na fixingu NBP ustalił kurs złotego do dolara na 3,9325-3,9385 oraz kurs złotego do euro na 4,1610-4,1670. Tym samym polska waluta była odchylona od centralnego parytetu dla dolara i euro średnio o 2,67%. Oznacza to niewielkie umocnienie w odniesieniu do notowań z piątku.- We wtorek obroty na rynku wrócą do normy. Większego ożywienia można spodziewać się w środę, przed posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej. Niektórzy sądzą, że Rada podejmie decyzję o obniżeniu stóp procentowych - powiedział PARKIETOWI Paweł Gajewski, dealer z Westdeutsche Landesbank Polska. Według niego, trend na wzmocnienie złotego utrzyma się.W poniedziałek odbył się przetarg bonów skarbowych, na którym Ministerstwo Finansów sprzedało papiery o łącznej wartości 769 mln złotych. Inwestorzy na aukcji zgłosili popyt o wartości 1,441 mld złotych. Według informacji ministerstwa, rentowność bonów 13-tygodniowych spadła, 26-tygodniowych wzrosła, a 52-tygodniowych pozostała bez zmian.Na sesji europejskiej, podobnie jak w Polsce, obroty były małe. Po słabszych wynikach gospodarki niemieckiej kurs euro zszedł do poziomu 1,06-1,05 dolara. Według dealerów, nie ma powodów, które doprowadziłyby w najbliższym czasie do umocnienia euro.
P.U., Reuters