Polityka kursowa
NBP uważa, że przystąpienie Polski do Europejskiej Unii Monetarnej jestkwestią najbliższych 10 lat. Jednym z głównych problemów będzie ustalenie parytetu złotego wobec euro.
- Jeśli podczas końcowych negocjacji zostanie on ustalony administracyjnie, to przyjęty wówczas kurs walutowy nie odzwierciedli rzeczywistej sytuacji gospodarczej - powiedział w środę wiceprezes Narodowego Banku Polskiego Ryszard Kokoszczyński.Państwo aspirujące do EMU musi przez dwa lata przed przyjęciem do Unii utrzymywać sztywny kurs waluty. Trudno reżim kursowy łączyć ze swobodą przepływu kapitału - a Polska nie ma innego wyjścia. Musi bowiem finansować rozwój gospodarczy, do czego nie wystarczą krajowe zasoby oszczędności. Zdaniem R. Kokoszczyńskiego, do czasu wstąpienia do Unii Europejskiej należy prowadzić maksymalnie elastyczną politykę kursową. Rada Polityki Pieniężnej przekazała już rządowi swoje stanowisko w tej sprawie (zgodnie z ustawą, decyzja należy do Rady Ministrów). R. Kokoszczyński uważa, że należałoby zastosować klasyczny model kursowy - bez parytetu i przedziału - po czym poczekać na zachowanie rynku.Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego nie skomentował obecnej sytuacji gospodarczej, gdyż nie są jeszcze znane pełne wyniki drugiego kwartału. Ocenił ją jednak pozytywnie. Przedsiębiorstwa wpadły w 1998 r. w pułapkę mniejszej, niż przewidywano, inflacji oraz kryzysu rosyjskiego.Rosnących kosztów nie udało się pokryć wzrostem cen. Konieczna była adaptacja do nowej sytuacjii - zdaniem R. Kokoszczyńskiego - wskaźniki pokazują, że przedsiębiorstwa zaczęły się przystosowywać. Produkcja przemysłowa zaczęła rosnąć, podobnie jak eksport do krajów UE. Na dodatek, ujęcie dolarowe zaniża wyniki eksportu - w porównaniu z ubiegłorocznym kursem ecu, euro jest obecnie słabsze wobec waluty amerykańskiej.- Ubiegłoroczne osłabienie koniunktury przyszło w najlepszym momencie. Tempo wzrostu było duże, wahania kursowe niezbyt wielkie - stwierdził R. Kokoszczyński. Lekcja była niezbyt bolesna, ale pouczająca. Wiceprezes Narodowego Banku Polskiego podkreślił, że deficyt obrotów bieżących w dużej mierze jest spowodowany relatywnie niskim eksportem produkcji przemysłowej, która stanowi około 1/4 produktu krajowego brutto. 50-60% PKB tworzą usługi rynkowe, a te - zdaniem R. Kokoszczyńskiego - mają się znakomicie.
PRZEMYSŁAW SZUBAŃSKI