Roczne składki ubezpieczeniowe przekroczyły 100 mld DEM

Niemieckie towarzystwa, specjalizujące się w ubezpieczeniach na życie, mogą zaliczyć 1998 r. do wyjątkowo udanych. Po raz pierwszy w historii suma składek, wpłaconych przez Niemców na ten rodzaj ubezpieczenia, przekroczyła granicę 100 mld DEM, osiągając 102,7 mld DEM. Jest to o 4% więcej niż w poprzednim roku. Na koniec ub. roku mieszkańcy Niemiec dysponowali ok. 85 mln polis ubezpieczeniowych na życie z łączną sumą gwarancyjną wynoszącą 3,2 bln DEM.- To zjawisko świadczy dobitnie o tym, że społeczeństwo coraz bardziej zdaje sobie sprawę z niedostatków obowiązującego obecnie ustawowego systemu emerytalnego - powiedział gazecie "Handelsblatt" Gerhard Rupprecht, członek prezydium mającej swoją siedzibę w Kolonii Federacji Niemieckich Towarzystw Ubezpieczeniowych. Jego zdaniem, po obiecujących wynikach I kwartału, w całym 1999 r. składki na prywatne ubezpieczenie na życie mogą wzrosnąć o kolejne 5%.Co ciekawe, w ubiegłym roku w Niemczech spadła o 8,9% liczba klasycznych "kapitałowych" umów ubezpieczenia na życie, wzrosła natomiast o 12,3% - polis prywatnego ubezpieczenia emerytalnego. O ile w 1980 r. umowy prywatnego ubezpieczenia emerytalnego stanowiły tylko 1,3% nowo zawieranych umów ubezpieczenia na życie, to do końca 1998 r. odsetek ten przekroczył poziom 14%.W 1998 r. niemieckie firmy ubezpieczeń na życie zawarły 7,4 mln nowych umów z łączną sumą gwarancyjną blisko 400 mld marek - czyli średnio 53,4 tys. DEM na jedną polisę. Wypłaciły natomiast w formie należnych świadczeń 78,7 mld DEM, co oznacza wzrost o 8,8% w porównaniu z 1997 r.Tymczasem władze Niemiec planują rozpocząć w 2001 roku realizowaną przez na kilka lat gruntow-ną reformę obecnego systemu emerytalnego. Jej szczegóły nie są jeszcze znane, ale jak powiedział "Handelsblattowi" rzecznik frakcji SPD w Bundestagu Hans Martin Bury, od tego też roku powinny zniknąć funkcjonujące obecnie specjalne przywileje podatkowe dla ludzi lokujących pieniądze w sektorze ubezpieczeń na życie.

W.K.