Pogłoski o możliwej rezygnacji węgierskiego ministra finansów
W czwartek spadły ceny akcji na giełdzie w Budapeszcie, przede wszystkimwskutek wyprzedaży akcji spółek farmaceutycznych oraz pogłosek o możliwejrezygnacji węgierskiego ministra finansów. Moskiewski RTS obniżył się nieznacznie o 0,13%, natomiast praski PX 50 spadł o 0,46%.
BudapesztWczorajsza sesja w Budapeszcie przebiegła pod znakiem spadków. Przyczyniło się do tego przede wszystkim sprzedawanie przez inwestorów akcji spółek branży farmaceutycznej. Pojawiły się bowiem pogłoski, że rząd węgierski po raz kolejny odłoży na późniejszy termin ogłoszenie planów restrukturyzacji systemy subsydiowania lekarstw. Na początku tygodnia, w związku z nadziejami, że nastąpi to niebawem i będzie korzystne dla lokalnych firm tej branży, akcje takich spółek, jak Richter Gedeon czy Egis znacznie zdrożały. Analitycy podkreślają jednak, że spadek notowań powinien być krótkotrwały. "Każda przecena akcji takich firm, jak Egis czy Richter Gedeon, powinna być wykorzystana przez inwestorów jako okazja do kupna tańszych walorów" - czytamy w raporcie opublikowanym wczoraj przez Merrill Lynch. Pod koniec sesji ceny wszystkich akcji zaczęły spadać, w związku z później zdementowanymi pogłoskami o możliwej rezygnacji węgierskiego ministra finansów. Wskaźnik BUX stracił wczoraj 0,92% i na koniec dnia ukształtował się na poziomie 6530,28 pkt.PragaW Pradze przeważyły w czwartek spadki cen akcji. Różnie jednak zachowały się walory spółek o największej kapitalizacji (tzw. blue chips). Wzrosły ceny akcji takich spółek, jak koncern branży naftowej Unipetrol (nadal sprzyjała temu pozytywna rekomendacja wydana na początku tygodnia przez analityków Robert Fleming & Co.), potentat branży energetycznej CEZ i inna instytucja finansowa - Komercni Banka. Jednak spadek notowań drugiego pod względem wartości aktywów czeskiego banku Ceska Sporitelna, w związku z obawami dotyczącymi słabnącej działalności kredytowej tej instytucji, spowodował, że indeks PX 50 ostatecznie stracił na wartości. Obniżył się on o 0,46%, do 497,0 pkt. Na uwagę zasługiwała natomiast zwyżka notowań firmy branży telekomunikacyjnej SPT Telecom przed zaplanowanym na dziś walnym zgromadzeniem akcjonariuszy spółki. W tym tygodniu - według czeskich maklerów - SPT Telecom stał się głównym obiektem zainteresowania ze strony spekulantów.MoskwaW czwartek nieznacznie zmieniły się ceny akcji notowanych na giełdzie w Moskwie. Początek sesji przyniósł wprawdzie wzrost indeksu RTS, czemu sprzyjał dalszy napływ środków, które inwestorzy otrzymali dzięki restrukturyzacji rosyjskiego zadłużenia z tytułu obligacji (tzw. GKO). W drugiej połowie sesji ceny akcji zaczęły jednak spadać pod wpływem negatywnych wiadomości napływających z rosyjskiego parlamentu. Duma odrzuciła wczoraj ustawę o podatku od stacji benzynowych, która należała do grupy 30 ustaw wymaganych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy przed przywróceniem pomocy finansowej dla Rosji. Różnie zachowały się akcje czołowych spółek notowanych na moskiewskiej giełdzie. Zdrożały walory firm branży energetycznej - Jednolite Systemy Energetyczne i Mosenergo, natomiast spadły notowania potentatów branży naftowej, takich jak Łukoil i Surgutnieftiegaz. Indeks RTS obniżył się o 0,13% i zakończył dzień na poziomie 117,56 pkt.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI