Celne plany nowego prezesa

- Musimy możliwie szybko stworzyć sprawną administrację celną. Mamy na to niewiele czasu, zaledwie 2-3 lata - powiedział Zbigniew Bujak, nowy prezes Głównego Urzędu Ceł, podczas wczorajszego spotkania z szefami Urzędów Celnych i przedstawicielami biznesu. Według Z. Bujaka, od sprawności polskich służb celnych w dużej mierze zależy termin naszego przystąpienia do Unii Europejskiej.GUC przygotowuje już pracowników dla terminalu celnego w Koroszczynie na granicy polsko-białoruskiej. Zdaniem Z. Bujaka, administracja celna może rozpocząć tam pracę jeszcze pod koniec lipca. Wcześniej - zgodnie z postulatami celników - na terenie terminalu zostaną wykonane drobne inwestycje poprawiające "szczelność" obiektu. Zdaniem prezesa GUC, mimo że koroszczyński terminal położony jest kilka kilometrów od granicy, konwojowanie TIR-ów do samej granicy nie jest konieczne. Z. Bujak nie wykluczył natomiast stosowania konwojowania w szczególnych przypadkach, np. dowożenia do granicy ludzi.Prezes GUC zapowiada zmianę i uproszczenie procedury kontroli celnej tak, aby ułatwić życie biznesowi. - Stosunek do podmiotów gospodarczych jest wyznacznikiem oceny naszej pracy. Będziemy odchodzić od systemu opartego na kontroli celnej na granicy. Kontrola będzie odbywać się coraz częściej wewnątrz kraju - powiedział Z. Bujak. Aby jednak zrealizować te plany, GUC musi znaleźć pieniądze na związane z nimi inwestycje (np. na budowę obiektów wokół Poznania czy Warszawy) oraz na rozwijanie systemu informatycznego. - W tej chwili około 90% powierzchni biur wynajmujemy. Powoduje to ogromne koszty. Tam gdzie przeszliśmy na własne, mogliśmy znacząco je obniżyć - mówi Z. Bujak.Jednym z największych problemów GUC w najbliższych latach będzie wzmocnienie granicy wschodniej, która za kilka lat stanie się zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Szef GUC przyznał, że nie wiadomo na razie, co zrobić z częścią celników zatrudnionych w tej chwili na granicy z Niemcami. - Chcemy jak najszybciej zacząć budowę mieszkań dla pracowników skierowanych na granicę wschodnią - zapowiada Z. Bujak.

GRZEGORZ BRYCKI