Inwestorzy zagraniczni po 10 latach
Już na początku okresu transformacji Polska była przygotowana na przyjście inwestorów zagranicznych - uważa prezes Izby Przemysłowo--Handlowej Inwestorów Zagranicznych Stefan Lewandowski. Członkowie IPHIZ podsumowali wczoraj dziesięciolecie działalności w Polsce. Za największe sukcesy uznali m.in. wygrany proces w Trybunale Konstytucyjnym w sprawie nielegalnego - ich zdaniem - opodatkowania zysków wynikających z różnic kursowych i zablokowanie wprowadzenia obligatoryjnego samorządu gospodarczego. - Mieliśmy odwagę przeciwstawić się temu rozwiązaniu pokazując, że nie mamy powiązań politycznych - mówił wczoraj prezes S. Lewandowski. Jego zdaniem, to, że w ciągu ostatnich lat napłynęło do Polski 30 mld USD inwestycji, nie byłoby możliwe bez "położenia fundamentu", którym stała się przyjęta w 1988 r. ustawa o inwestycjach zagranicznych. - Wstąpienie Polski do NATO zwolniło jeszcze jeden hamulec inwestycyjny. Inwestorzy wcześniej traktowali całą Europę Wschodnią jako jedność. W chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej proces podejmowania decyzji inwestycyjnych będzie jeszcze szybszy - uważa S. Lewandowski.
M.CH.