Podczas mijającego tygodnia indeks bronił się przed spadkiem poniżej linii trendu wzrostowego. Jednak jego odbicia były coraz słabsze, wolumen w miarę spadków nawet nieznacznie wzrastał. Zaowocowało to w końcu przełamaniem wspomnianego trendu, na razie jeszcze nieznacznym, lecz widocznym na wykresie. Czy będzie to oznaczać przyspieszoną deprecjację, trudno stwierdzić, jeśli chodzi o rynek o tak małej płynności i zainteresowaniu aktywnych inwestorów. Z pewnością gdyby doszło do jakiejś większej przeceny, mogłyby się znaleźć zachęcone tym kapitały.W związku z panującym marazmem, ewentualna reakcja na szybszy spadek jest uzasadniona z punktu widzenia poziomów i wyglądu wskaźników technicznych. Mimo że w ostatnim czasie zakres ruchu od lokalnego szczytu do wczorajszego dołka nie był większy niż trzy punkty, oscylatory zbliżają się do poziomów atrakcyjnych. Szczególnie można tu wyróżnić Ultimate, pokazujący w przeszłości dobrze moment na zakupy. Zawężona jest wstęga Bollingera, w przypadku gwałtownego ruchu wzajemne położenie jej ramion i wykresu określą moment wystąpienia korekty. Nadal w niewielkim stopniu użyteczny jest MACD, oplatający średnią i znajdujący się w położeniu horyzontalnym od początku maja.
Wojciech Wójcik
Dom Maklerski Instalexport SA Kraków