Giełdy środkowoeuropejskie nadal w trendzie wzrostowym
Najwyższe tegoroczne wartości zanotowały podstawowe indeksy na Węgrzech i w Rosji. W Budapeszcie liderami wzrostów pozostały firmy farmaceutyczne, natomiast w Moskwie wzmożony popyt zanotowano na walorach spółek z branży petrochemicznej. Z powodu święta państwowego nie odbyła się sesja w Pradze.
BudapesztPierwsza sesja w tym tygodniu przebiegała zgodnie z oczekiwaniami analityków. Po piątkowym wzroście na Wall Street i poniedziałkowych zwyżkach cen na rynkach azjatyckich, węgierscy inwestorzy chętnie składali zlecenia kupna akcji. Poniedziałkowa sesja była bardzo podobna do ostatniej w ubiegłym tygodniu. Największym zainteresowaniem cieszyły się bowiem walory firm z branży farmaceutycznej. W efekcie wzrosły notowania obu największych giełdowych wytwórców leków: Gedeon Richter i Egis. Przypomnijmy, że wzrost popytu na akcje tych spółek wynika z zapowiedzi wprowadzenia do sprzedaży nowych leków, które dotychczas na węgierskim rynku były oferowane tylko przez zagraniczne koncerny farmaceutyczne. Drugim elementem, który powinien w przyszłości pozytywnie wpłynąć na wyniki obu spółek, jest zmiana systemu subsydiowania leków przez węgierski rząd. Kolejna sprawa to oczekiwania zwiększonego popytu na leki ze strony Rosji dzięki zagranicznym pożyczkom. Zdaniem analityków, tendencji wzrostowej na papierach Richtera i Egisa sprzyja także nadzieja na dobre wyniki. - Rynek farmaceutyczny wzrósł wyraźnie, powinno to mieć więc odbicie w wynikach obu spółek za I półrocze br. - uważa jeden z węgierskich maklerów. Richter wzrósł w poniedziałek o 6,2% i zanotował najwyższy kurs od sierpnia 1998 r. Jeszcze więcej (7,2%) zyskali akcjonariusze Egisa, który także osiągnął najwyższą cenę od prawie roku. W ciągu ostatnich 10 sesji kurs obu spółek wzrósł o ponad 25%. W poniedziałek podstawowy wskaźnik budapeszteńskiego parkietu BUX zyskał 3,19% i zamknął dzień na poziomie 6904,52 pkt.MoskwaWczorajsza sesja była również udana dla inwestujących w akcje rosyjskich spółek. Tamtejszy główny indeks RTS podwyższył się o ponad 4% i zanotował poziom 139,03 pkt. Jest to najwyższa wartość wskaźnika od sierpnia ubiegłego roku. Inwestorzy zgłosili w poniedziałek wzmożony popyt na walory firm petrochemicznych. Stało się tak po wzroście cen ropy naftowej na światowych rynkach. Od początku br. ceny ropy zwyżkowały o 45%. Zdaniem analityków, ta sytuacja na pewno korzystnie wpłynie na wyniki rosyjskich firm z branży chemicznej. - Spodziewam się, że zyskowność tych firm będzie znacznie wyższa w br. niż w 1998 r. - powiedział Bloombergowi Jim Henderson, analityk branży chemicznej w MFK Renaissance. W poniedziałek liderem wzrostów była trzecia co do wielkości firma petrochemiczna Surgutneftegaz. Kurs jej papierów podwyższył się o 8,5%. Natomiast walory największej firmy z branży Łukoil zyskały wczoraj 2,9%. Zdaniem analityków, trend wzrostowy w Rosji powinien utrzymać się w najbliższych tygodniach. - Sprzyjają temu wieści makroekonomiczne, jak chociażby duża szansa na otrzymanie kolejnych pożyczek od organizacji międzynarodowych - uważa jeden z rosyjskich maklerów. Od początku br. moskiewski indeks RTS zyskał już 136%, co jest jednym z najlepszych wyników ze wszystkich wskaźników giełdowych.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i Grzegorz Zybert