Jak wyjaśniają zarządzający, z ZUS-u do OFE na koniec czerwca spłynęły kilkakrotnie większe środki od tych, które wcześniej znajdowały się na rachunkach funduszy. Zanim zostały rozliczone przez agenta transferowego, nie mogły być zainwestowane. Jednak musiały być uwzględnione w sprawozdaniach o strukturze aktywów. Część funduszy przedstawiła je jako depozyty bankowe, co zafałszowało dane.- Niestety, nigdy nie wiemy, kiedy i jakiej wielkości środki przekaże nam ZUS. Dopóki więc będziemy dysponowali dość małymi aktywami, znaczny dopływ składek będzie miał duży wpływ na strukturę aktywów i wycenę jednostek - twierdzi Mariusz Dąbkowski, zarządzający OFE Ego.Nadal nie wszystkie fundusze stosują właściwe metody księgowe. Dlatego w niektórych sprawozdaniach nie odnotowano wpływu składek. Natomiast PTE Norwich Union przyznaje, że nie wykazał w swoim sprawozdaniu składek, które wtedy wpłynęły od ZUS-u, ale wziął je pod uwagę przy wyliczaniu procentowego udziału. Dlatego dane z NU nie sumują się do 100. Mimo to - jak twierdzi Aleksander Romanowski, członek zarządu tego PTE odpowiedzialny za inwestycje - dane wskazujące na zainwestowanie 2/3 aktywów w depozyty bankowe także nie odpowiadają rzeczywistości. Jego zdaniem, fundusz inwestuje głównie w papiery skarbowe. W tych instrumentach ulokowane zostały praktycznie wszystkie aktywa funduszu.W rezultacie udział akcji w portfelach OFE według sprawozdań wynosi tylko kilka procent. Tymczasem miesięczna zmiana wartości jednostek (nawet o 5%) wskazuje raczej, że zarządzający wykorzystali giełdową hossę. Można więc zakładać, że w większości portfeli funduszy emerytalnych akcje stanowiły w tym czasie co najmniej 10% aktywów. Zarządzający OFE Ego przyznaje, że w dniu, gdy wpłynęły środki od ZUS-u, udział akcji w aktywach wynosił ponad 20%.- Wzrost kursów akcji tego dnia mógł przynieść również bardzo znaczący wzrost wartości jednostki. Zalew środków rozmył jednak wyniki - mówi Mariusz Dąbkowski.Wyniki osiągnięte w czerwcu przez fundusze emerytalne (wzrost 3,5-5%) nie odbiegają znacząco od wyników zrównoważonych funduszy inwestycyjnych, które przy podobnej strukturze aktywów osiągnęły w tym czasie podobną stopę zwrotu. Na wyniki największy wpływ miał wzrost kursów akcji. W tym czasie bowiem WIG wzrósł o 7,9%.Natomiast na wyniki funduszy emerytalnych znaczący wpływ miała również wysokość prowizji. Ponieważ nikt nie spodziewał się, że OFE na początku dysponować będą tak małymi środkami, wysokość prowizji została ustalona na bardzo niskim poziomie, a na dodatek większość towarzystw przejęło na siebie wszystkie opłaty. Warto jednak pamiętać, że nie będzie tak zawsze.
Anna Garwolińska, Marek Siudaj