W piątek na polskim rynku walutowym nie wydarzyło się nic istotnego. Odchylenie oscylowało w ciągu dnia przy 5,60% powyżej parytetu.

Rynek złotego otworzył się w piątek przy odchyleniu na poziomie 5,67%/5,58% powyżej parytetu. Sesja miała bardzo spokojny przebieg. Po lekkiej realizacji zysków, która miała miejsce w czwartek po południu, odchylenie ustabilizowało się w okolicy 5,65% powyżej parytetu. Po południu ukazała się wypowiedź ministra skarbu, który powiedział, że dochody z prywatyzacji w 1999 roku znacznie przekroczą te, które zaplanowano w budżecie. Minister uważa, że dodatkowe środki powinny zostać wykorzystane do spłacenia długu publicznego - w tym zagranicznego. Jego wypowiedź nie spowodowała zmian w notowaniach złotego. Po czwartkowej realizacji zysków wydaje się, że nasza waluta może ponownie próbować zbliżyć się do odchylenia na poziomie 6,00% powyżej parytetu w przyszłym tygodniu. Kurs dolara do złotego poruszał się w ciągu dnia w przedziale 3,8990-3,9100. Narodowy Bank Polski wyznaczył średni fixing dla dolara amerykańskiego na 3,9091 zł, a dla euro na 3,9819 zł, co oznacza średnie odchylenie na poziomie 5,68% powyżej parytetu.Na rynku międzynarodowym euro do dolara przez większą część sesji snuło się w wąskim przedziale 1,0209-1,0241. Notowania waluty europejskiej spadły pod koniec sesji w okolice 1,0171. Równocześnie ze spadkiem kursu euro do dolara spadł kurs euro do jena. Szybko pojawiły się jednak obawy przed możliwą interwencją ze strony Bank of Japan. W rezultacie euro do dolara powróciło powyżej linii 1,0200. Dolar do jena po lekkim wzroście w nocy z czwartku na piątek tracił podczas sesji europejskiej na wartości. Waluta japońska umocniła się zarówno do dolara, jak i do euro. Obawy związane z możliwą interwencją BOJ zachęciły inwestorów do realizacji zysków, w wyniku której notowania waluty amerykańskiej wybiły się powyżej 122,40. O 15.30 płacono za euro 1,0208 dolara, a za dolara 122,22 jena.

JACEK JURCZYŃSKI

BRE Bank SA