Coraz więcej aktywnych inwestorów

Aktywni klienci biur maklerskich potrafią w ciągu dnia kilkakrotnie sprzedaći kupić posiadane papiery. W przypadku wzrostu kursu o 2%, przy prowizji liniowej od 0,35 do 0,9% (lub wynegocjowanej do jeszcze niższego poziomu) inwestor może zarobić ok. 0,2-1,3%, co w przypadku dużego zlecenia, np. 20 tys. zł, daje mu zysk w wysokości od 40 do 260 zł.

Rośnie liczba klientów w biurach maklerskich, dla których inwestowanie jest głównym źródłem utrzymania. Potrafią oni kilkakrotnie w ciągu dnia sprzedać i kupić te same papiery, zadowalając się nawet 0,2% zyskiem.Nawet w przypadku niewielkich zmian kursów zysk w ciągu jednego dnia z portfela o wartości ok. 100 tys. zł może wynieść ok. 1 tys. zł. Pomijając gwałtowne ruchy kursów w dół lub w górę, inwestując w ten sposób miesięcznie można zyskać ok. 20 tys. zł.Od 8 lipca 1996 r., gdy wprowadzono pierwszych 5 spółek do notowań ciągłych, rośnie dzienna wartość obrotu w tym systemie. Obecnie stanowi ona około 30% obrotu akcjami na rynku podstawowym. Polscy traderzy grają na najbardziej płynnych walorach (np. KGHM, PBK, Bank Handlowy, TP SA) oraz na papierach spekulacyjnych. Jak pokazują niedawne wydarzenia, np. na akcjach Optimusa czy ComputerLandu, zanotowano maksymalne wzrosty wywołane spekulacjami na temat przejęcia spółek przez zagranicznych inwestorów.- Wykorzystywanie zmian kursów w ciągu jednego dnia może się okazać zyskownym zajęciem, ale jedynie w przypadku posiadania portfela przekraczającego 100 tys. zł. Zmiany kursów można wykorzystywać, mając przyznaną prowizję liniową, w innych przypadkach sięga ona często nawet 3% wartości transakcji kupna-sprzedaży jednego papieru. Należy pamiętać też, że nie każda transakcja jest zyskowna nawet w przypadku trendu wzrostowego - powiedział Konrad Puścian, analityk DM BGŻZ rozmów przeprowadzonych z aktywnymi graczami wynika, że w niektórych przypadkach inwestowanie na GPW jest głównym źródłem ich utrzymania. Codziennie spędzają po kilka godzin w biurach maklerskich. Duże punkty obsługi klienta oferują dogodne warunki do inwestowania. Udostępniają one klientom specjalne pokoje, komputery z dostępem do aktualnych danych. Część inwestorów woli jednak pozostać w domu, gdzie mają pełny dostęp do serwisów informacyjnych i mogą analizować wybrane spółki. Dla krótkoterminowych graczy bardzo ważna jest analiza techniczna, ale wielu z nich kupuje tylko akcje spółek o silnych podstawach fundamentalnych, starając się w ten sposób zmniejszyć ryzyko.Jak wynika z doświadczenia pracowników biur maklerskich, day traderzy to najczęściej osoby w średnim wieku (30 - 40 lat), dysponujące portfelami ok. 100 - 200 tys. zł. Inwestorzy o kilku- lub kilkunastokrotnie większych rachunkach inwestycyjnych zazwyczaj kupują akcje wybranych spółek długoterminowo.

Ewa Bałdyga