Zachodnioeuropejskie indeksy Dow Jonesa

We wrześniu szykują się duże zmiany w składzie indeksów czołowych europejskich spółek naliczanych przez amerykańską spółkę Dow Jones & Co, przy współpracy z giełdami niemiecką, szwajcarską i francuską. Przynajmniej kilka spółek zniknie ze składu wskaźnika Dow Jones Stoxx 50, w którym znajduje się 50 europejskich firm największych pod względem kapitalizacji. Zmiany nastąpią też w indeksie Dow Jones Euro Stoxx 50, który przeznaczony jest dla 50 największych koncernów z 11 państw strefy euro. 15 czerwca br. Dow Jones poinformował, że zmieni zasady naliczania wskaźników. Cały zachodnioeuropejski rynek będzie traktowany jako jedna całość. Tymczasem obecnie każde państwo z regionu, z wyjątkiem Austrii, ma swojego reprezentanta w tych indeksach. Ostateczna decyzja, które spółki będą mogły pochwalić się obecnością w europejskich indeksach Dow Jonesa, zapadnie najprawdopodobniej podczas posiedzenia zarządu spółki 19 sierpnia.W różnego rodzaju rankingach eksperci wskazują na kilku potencjalnych kandydatów do opuszczenia grona największych europejskich spółek. Stworzono też listę faworytów, którzy powinni zająć ich miejsce.Kończąca się właśnie batalia o kontrolę nad czołowymi bankami może - według "The Wall Street Journal" - spowodować, że wśród spółek, które znikną z indeksów, znajdą się m.in. Paribas i Société Générale. Zagrożona jest też pozycja takich koncernów, jak Air Liquide SA, Fiat, Akzo Nobel NV, Allied Irish Banks Plc., Schneider Electric SA, Portugal Telecom SA, Elsevier NV oraz Lufthansa. Ich miejsce mogą zająć natomiast hiszpański BSCH, Munich Re, Sanofi-Synthelabo, BASF AG, Suez Lyonnais des Eaux SA, Hoechst, Dresdner Bank AG i Bayerische Hypo- Vereinsbank.

Ł.K.