W planach budowa lub kupno browaru

Mimo wzrostu sprzedaży o ponad 22% pierwsze półrocze br. Brok zamknął prawie 0,5 mln zł straty. Przyczyniły sie do tego m.in wzrost cła na słód, kursu marki, stawek akcyzy, cen paliw, a także zmiany w strukturze sprzedaży (większy udział piwa w puszkach). Spółka poniosła także spore koszty związane z reklamą i promocją, co wymuszone jest rosnącą konkurencją. - Ujemny wynik finansowy na koniec pierwszego półrocza był zakładany w planach kierownictwa - powiedział PARKIETOWI Thomas Gresk, prezes Broka.W lipcu br. Brok sprzedał prawie 100 tys. hl piwa, czyli o 59% więcej niż w ub.r. Dzięki temu po siedmiu miesiącach br. osiągnął już dodatni wynik finansowy. Oznacza to, że w lipcu Brok musiał zarobić ponad 0,5 mln zł. Zdaniem prezesa, nie ma żadnych podstaw, by planowany na koniec 1999 r. zysk netto w wysokości 0,9 mln zł nie został wypracowany. Obecnie spółka prowadzi prace nad przygotowaniem wyższej prognozy na koniec br., a także korekty planu pięcioletniego na lata 2000 - 2004.Celem strategicznym jest awansowanie do grona browarów ponadregionalnych. Spółka prowadzi analizy dotyczące opłacalności kupna browaru w centrum lub na południu Polski albo wybudowania w tym rejonie nowego zakładu. Obecnie Brok posiada dwa nowoczesne browary w Koszalinie i Połczynie oraz zdekapitalizowany zakład w Słupsku. -Usytuowanie aktualnie posiadanych zakładów powoduje wydłużanie dróg transportu oraz problemy logistyczne - stwierdził prezes. Brok zamierza także stopniowo ograniczać produkcję w słupskim browarze. Potrwa to kilka lat. Przedstawiciele firmy twierdzą, że modernizacja tego zakładu nie jest zbieżna z wytyczonymi kierunkami ekspansji.Po siedmiu miesiącach br. udział Broka w krajowym rynku piwa wynosi ok. 3%. W analogicznym okresie ubiegłego roku wyniósł on 2,7%. W lipcu udział ten wzrósł do 3,5%. Na obszarze Pomorza Środkowego spółka ma pozycję dominującą.

TOMASZ MUCHALSKI