Pierwsza ogólnoświatowa sieć telefonii satelitarnej, Iridium, stoi na krawędzi bankructwa. Spółka ma kłopoty ze zdobyciem abonentów, a banki nie chcą już jej dalej kredytować.
W czwartek akcje Iridium World Communications LLC, notowanej na elektronicznym rynku Nasdaq, straciły na wartości aż 28%, najwięcej spośród wszystkich spółek z Nasdaq. Przy okazji ustanowiły swoje historyczne minimum - jedna akcja Iridium kosztowała zaledwie nieco ponad 4 USD, podczas gdy jeszcze 15 miesięcy temu zmieniała właścicieli po 72 USD. Powód tak dramatycznego spadku jest prosty - dzień wcześniej spółka poinformowała, że nie wypełniła warunków umów, na mocy których banki miały przedłużyć kredytowanie (banki przyznały wcześniej Iridium pożyczki w wysokości 800 i 750 mln USD). Spółce nie udało się zdobyć bowiem odpowiedniej liczby klientów (ma ich zaledwie nieco ponad 10 tys.) i nie osiągnęła zakładanych w biznesplanie obrotów. Rzecznik prasowy Michelle Lyle przyznała, że Iridium nie zwróciła się do banków o odnowienie kredytu.Gwarantem spłaty 750 mln pożyczki jest Motorola, posiadająca 18% akcji Iridium. Spłata pozostałych 800 mln USD jest gwarantowana przez innego wierzyciela. Motoroli, która jest również głównym dostawcą satelitarnych komórek dla Iridium, nie zależy na bankructwie spółki, gdyż pociągnęłoby to konsekwencje finansowe również dla niej. Zauważyli to już zresztą akcjonariusze spółki - kurs akcji Motoroli spadł w czwartek o 5%.Rzecznik Motoroli Scott Wyman powiedział Reuterowi, że jego firma będzie starała się zachęcić inne strony zaangażowane finansowo w Iridium do negocjowania restrukturyzacji długu. Kilka dni temu analitycy sugerowali, że sposobem na uratowanie firmy przed bankructwem byłaby zamiana połowy do 2/3 obligacji firmy na nowy dług, który mógłby potem zostać zamieniony na akcje.Kłopoty z rolowaniem kredytów to jednak nie wszystko. W niedzielę (15 sierpnia) przypada termin spłaty kolejnych 90 mln USD odsetek od obligacji o wartości 1,45 mld USD. Jest mało prawdopodobne, aby spółce udało się wypełnić to zobowiązanie, gdy banki zamknęły jej dopływ nowych środków. Pierwotnie Iridium miała zapłacić tę ratę 15 lipca, ale wierzyciele zgodzili się przesunąć termin o miesiąc. 1 USD długu spółki kosztuje na rynku 26-27 centów, a w pewnym momencie spadł nawet do 19 centów. Nic więc dziwnego, że właściciele obligacji Iridium również nie mają powodów do radości.Na projekt Iridium wydano 5 mld USD. W ciągu prawie 10 lat na orbitę okołoziemską wyniesiono 66 satelitów, które umożliwiają łączność za pomocą telefonu komórkowego z każdego miejsca na świecie. Mimo ostatnich obniżek cen, usługi Iridium nie należą do najtańszych. Minuta rozmowy w Ameryce Północnej kosztuje 1,59 USD, a za minutę połączenia międzynarodowego trzeba zapłacić 2,99 USD. Drogi jest również telefon - za kompletny zestaw trzeba zapłacić 1495 USD.Iridium jest pierwszą firmą, która oferuje satelitarne komórki, ale nie jedyną. Do uruchomienia konkurencyjnego systemu przygotowują się dwie kolejne firmy - ICO oraz Globalstar Telecommunications. Czwartkowy spadek kursu akcji Iridium spowodował, że inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji również tych firm. Sieć satelitarna, budowana przez ICO, ma kosztować 4,7 mld USD i zostać uruchomiona pod koniec 2000 r. Spółka potrzebuje jednak jeszcze miliarda USD na inwestycje. Na razie nie wiadomo, czy inwestorzy, widząc kłopoty Iridium, będą chcieli wyłożyć gotówkę.
G.B.