Nie będzie futures na akcje

Do momentu uruchomienia nowego systemu GPW nie należy się spodziewać kontraktów terminowych na akcje. Tymczasem prezes giełdy Wiesław Rozłucki zapowiedział gotowość obniżenia opłat pobieranych przez GPW od obrotu futures na WIG20. W. Rozłucki, biura maklerskie i inwestorzy przyznają, że bez zdecydowanych obniżek nie nastąpi zwiększenie aktywności graczy (day-traderów).Nowe rodzaje kontraktów terminowych trafią do obrotu najwcześniej po wprowadzeniu nowego systemu informatycznego GPW. Wcześniej zapowiadano wprowadzenie futures na akcje najbardziej płynnych spółek. - Spytaliśmy niedawno członków giełdy o opinię na temat wprowadzenia kontraktów na akcje. Otrzymaliśmy tylko jedną odpowiedź, była ona negatywna - powiedział PARKIETOWI Wiesław Rozłucki, prezes GPW.Kontrakty terminowe na WIG20 są notowane na GPW już ponad półtora roku. Od kilku miesięcy liczba otwartych pozycji i obroty utrzymują się na stosunkowo stabilnym poziomie. O ile małe zainteresowanie futures na waluty można tłumaczyć opodatkowaniem zysków pochodzących z ich obrotu, o tyle stagnacja rynku kontraktów na WIG tłumaczona jest najczęściej wysokimi prowizjami.Standardowa prowizja oferowana graczom rynku kontraktów terminowych na WIG20 to 35 zł (opłaty dla GPW i KDPW wynoszą 13 zł). Oznacza to, że inwestor otwierający nową pozycję liczy na wzrost (lub spadek w przypadku grających "na krótko") kursu futures o więcej niż 7 punktów. Średnia dzienna rozpiętości cen kontraktów wynosi ok. 15 punktów. Umożliwia to inwestorowi zarobek względem depozytu około 8%. Po odliczeniu prowizji gra day-traderów jest jednak znacznie utrudniona, ich zysk spada do 4%.- Zgadzam się z poglądem, że zbyt wysokie prowizje są jednym z głównych czynników ograniczających rozwój rynku futures na GPW - powiedział PARKIETOWI Wiesław Rozłucki, prezes warszawskiej giełdy. Dodał jednocześnie, że GPW jest skłonna do dalszego obniżania swoich opłat, które wynoszą obecnie 5 zł od każdej transakcji na kontraktach na WIG20. - Nie widzę problemu w obniżaniu opłat GPW. Zrobimy tak, wtedy gdy podobnie postąpią biura maklerskie - powiedział W. Rozłucki. Niestety, w najbliższym czasie nie należy spodziewać się znaczących obniżek opłat biur maklerskich, pobieranych od grających na futures. - Obrót kontraktami terminowymi jest dla nas dochodowy. Jednak nie widzimy możliwości dalszego, jednostronnego obniżania prowizji. Do zwiększenia atrakcyjności rynku kontraktów terminowych dla graczy dziennych, powinny się teraz przyczynić GPW i KDPW, pobierając od nich niższe prowizje i depozyt zabezpieczający - powiedział PARKIETOWI Mirosław Fabryczny, dyrektor wydziału inwestycji własnych Beskidzkego Domu Maklerskiego. Pośrednictwo w zawieraniu kontraktów terminowych na WIG20 jest opłacalne także dla pozostałych biur maklerskich. Według Michała Seweryna, wiceprezesa Elimaru, wysokie prowizje pobierane przez brokerów są spowodowane głównie opłatami giełdy i depozytu. - Od klienta, dla którego prowizja od obrotu futures na WIG20 wynosi 25 zł, biuro pobiera ok. 50% za pośrednictwo. Przy obrocie akcjami stosunek ten jest dla nas korzystniejszy - powiedział PARKIETOWI M. Seweryn.Na rynku pochodnych najbardziej aktywne są Beskidzki Dom Maklerski i BRE Bank. We wrześniu na GPW ma trafić około 40 nowych rodzajów warrantów na akcje, wyemitowanych przez obie instytucje.

ADAM ŁAGANOWSKI