W Pradze sprzedawano SPT Telecom, a w Budapeszcie MOL

W środę budapeszteński BUX spadł przede wszystkim pod wpływem wyprzedaży akcji MOL, a praski PX 50 wskutek przeceny walorów SPT Telecom. Wzrósł natomiast moskiewski RTS, mimo negatywnych czynników, jakim były zamach bombowy w Moskwie i wypowiedzi sekretarza skarbu USA Lawrence'a Summersa.

BudapesztPo raz trzeci z rzędu spadł wczoraj budapeszteński wskaźnik BUX. Stracił on 0,3% i na koniec sesji wyniósł 7437,72 pkt. Do obniżki indeksu przyczyniła się przede wszystkim przecena walorów koncernu naftowo-gazowego MOL. W parlamencie rozpoczęła się bowiem dyskusja na temat cen gazu, które mają zostać powiązane z kosztami jego importu. Decyzja w tej sprawie spodziewana jest około 1 października. - Inwestorzy będą teraz czekać, jaka będzie nowa polityka cenowa i do czasu, gdy zapadnie decyzja, raczej nie będą się interesować akcjami MOL. Obawiają się bowiem, że wpłynie ona niekorzystnie na wyniki tej spółki - powiedział agencji Bloomberga Anthony Vago, analityk z budapeszteńskiego oddziału Rabobank. Spadkowi BUX-a nie zapobiegło wczoraj zainteresowanie walorami spółki hotelarskiej Danubius, które zdrożały w związku z prognozami lepszych niż się spodziewano węgierskich dochodów z turystyki.PragaW środę na giełdzie w Pradze była kontynuowana tendencja spadkowa. Wskaźnik PX 50 spadł o 1,06% i na koniec dnia wyniósł 502,6 pkt. Jednak - według miejscowych maklerów - ewentualna poprawa koniunktury na największych światowych rynkach akcji powinna szybko przyczynić się do wzrostów cen czeskich walorów. - Na rynku panują teraz niskie obroty i każde, nawet niewielkie, zlecenie ma duży wpływ na notowania - powiedział Reutersowi Libor Janousek z praskiego biura maklerskiego Fio. - Dziś ktoś postanowił zamknąć pozycję i dlatego mamy spadek cen akcji, mimo że na innych rynkach przeważały zwyżki - dodał. W środę największą uwagę przyciągały walory koncernu branży telekomunikacyjnej SPT Telecom. Handel nimi stanowił prawie połowę obrotu na całej giełdzie. Akcje spółki staniały o 2,2%, co - zdaniem analityków - wynikało z rosnącej konkurencji ze strony głównych lokalnych rywali dotychczasowego monopolisty na czeskim rynku. Wśród spadkowiczów znalazły się również instytucje finansowe, takie, jak Komercni Banka czy Ceska Sporitelna. Na rynku oczekuje się bowiem niekorzystnej dla tych spółek, kolejnej obniżki stóp procentowych.MoskwaNa moskiewskiej giełdzie przeważyły nieznaczne zwyżki cen akcji, mimo negatywnych wiadomości, jakimi były atak bombowy na centrum handlowe w Moskwie oraz wypowiedzi amerykańskiego sekretarza skarbu Lawrence'a Summersa, że afera związana z praniem rosyjskich pieniędzy w zachodnich bankach stawia pod znakiem zapytania dalszą pomoc finansową dla Rosji ze strony MFW. - Moskiewska giełda reaguje jak zwykle dziwnie. Po raz pierwszy chyba od siedmiu dni mamy niekorzystne bodźce mogące wpływać na rynek, a indeks właśnie teraz wzrósł - powiedział Reutersowi Martin Diggle, dyrektor generalny moskiewskiego biura Brunswick Warburg. Według niego, mógł temu sprzyjać, pierwszy od kilku sesji napływ zagranicznych inwestorów na moskiewską giełdę. RTS zyskał wczoraj 0,44% i zakończył dzień na poziomie 102,95 pkt.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI