W piątek wydarzeniem na światowych rynkach była pilnie oczekiwana przez inwestorów publikacja najnowszych danych makroekonomicznych w USA. Gdy ujawniono, że w sierpniu zanotowano mniejszy niż oczekiwano wzrost zatrudnienia, a spadek bezrobocia był zgodny z oczekiwaniami, uczestnicy czołowych światowych giełd rozpoczęli zakupy akcji.Amerykanie cieszą się, a ekonomiści martwią. Dobre wiadomości - bezrobocie spada, płace rosną, zła wiadomość - spędzająca sen z powiek ekonomistom - utrzymuje się zagrożenie inflacyjne.Opublikowane w piątek dane pokazują, że bezrobocie w USA spadło w sierpniu do 4,2% i jest najniższe od 29 lat. W lipcu wynosiło 4,3%. Nowe miejsca pracy powstają najczęściej w sektorze usług komputerowych, przetwarzaniu danych i ochronie zdrowia.Wciąż zmniejsza się zatrudnienie w sektorze produkcyjnym. Jednak producenci samochodów i mebli nie mogą narzekać - Amerykanie wydają na auta i wyposażenie domów coraz więcej pieniędzy.Średnia płaca na godzinę wzrosła, trzeci miesiąc z rzędu, o 0,2% w porównaniu z lipcem i wyniosła w sierpniu 13,30 USD. W porównaniu z zeszłym rokiem to wzrost o 3,5%.Ekonomiści nie przestają się martwić - pracodawcy poszukujący pracowników będą zmuszani do podnoszenia płac, przez co wzrosną koszty produkcji i w końcu ceny konsumpcyjne. Niektórzy uważają, że amerykański bank centralny właśnie dlatego podniesie po raz kolejny stopy procentowe podczas następnego spotkania Komitetu Otwartego Rynku 5 października.Wall Street bardzo dobrze jednak zareagowała na ogłoszone dane. Dow Jones do 18.00 naszego czasu poszedł w górę aż o 2,2% (ponad 200 pkt.) i z łatwością powrócił ponad 11 000 pkt.
DOROTA WARAKOMSKA
(TVP SA)