Rynek kontraktów terminowych
Bardzo spokojnie reagował wczoraj rynek kontraktówna gwałtowne wahania instrumentu bazowego. Przy ponaddwuipółprocentowej zmianie WIG20 dzienna zmianana futures wyniosła zaledwie 40 pkt.
WIG20 FuturesPierwsze transakcje na FW20H0 inwestorzy zawarli po 2137 pkt. Fala wzrostowa doprowadziła do ukształtowania się dziennego maksimum na poziomie 2145 pkt. Szybko jednak byki oddały kontrolę nad rynkiem i długie powolne spadki doprowadziły kontrakt FW20Ho do wysokości 4105 pkt. Sesja zamknęła się na poziomie 2126 pkt. Nieznacznie zwiększyła się liczba otwartych pozycji - do 6165. Spadł wolumen obrotów - do 5488 szt.Na wykresie kontynuacyjnym widoczna jest krótkoterminowa tendencja spadkowa. W ujęciu długookresowym ruchy te należy traktować raczej jako korektę. Jej maksymalny zasięg określa średnioterminowa linia trendu wzrostowego, działająca jako bariera popytowa. Obecnie znajduje się na wysokości około 2050 pkt. Ewentualne spadki powinny być przez nią powstrzymywane - jeżeli zostanie pokonana, inwestorzy będą mogli oczekiwać kontynuacji spadków. Będzie to pierwszy sygnał zapowiadający zmianę panującego na rynku trendu wzrostowego. Obowiązujący opór wskazuje ostatni szczyt - poziom 2269 pkt. Jeżeli bykom uda się przełamać tę barierę, prawdopodobna będzie kontynuacja wzrostów.USD Futures (WGT)Bardzo spokojny przebieg miała wczorajsza sesja na WGT. Wszystkie transakcje na USFEB0 inwestorzy zawierali po jednej cenie 4,137 zł. Oznacza to niewielki spadek wartości kontraktów w stosunku do wtorkowej sesji. Zmniejszyła się liczba otwartych pozycji - do 715. Wzrosły za to obroty, wczoraj wolumen obrotów wyniósł 60 szt.Kontrakty dolarowe utrzymują się w długoterminowym trendzie bocznym. Wsparcie wyznacza linia prowadzona przez ostatnie dwa dołki, obecnie znajdująca się na wysokości około 4,05 zł. Obowiązujący opór określa linia rysowana przez ostatnie dwa maksima. Aktualnie wskazuje poziom około 4,25zł. W krótkim okresie na rynku widoczna jest przewaga strony podażowej. Jeżeli ten stan się utrzyma, inwestorzy będą mogli oczekiwać spadku wykresu kontynuacyjnego przynajmniej do bariery popytowej. Jej pokonanie będzie zapowiedzią kontynuacji spadków.
Piotr Żychliński