Przemysł lekki wymaga wsparcia

Posłowie z sejmowej Komisji Gospodarki w dezyderacie skierowanym wczoraj do premiera, a dotyczącym przemysłu lekkiego proponują, by: zwiększyć ochronę rynku wewnętrznego i skuteczniej walczyć z nieuczciwym importem, wprowadzić najpóźniej w kwietniu br. ograniczenie napływu odzieży używanej do Polski, przygotować zmiany legislacyjne upraszczające postępowania upadłościowe i rozważyć renegocjację umów handlowych z krajami spoza WTO (chodzi zwłaszcza o Chiny i Rosję), by ograniczyć import tekstyliów i obuwia. Posłowie chcą, by rząd do końca kwietnia 2000 r. przedstawił Sejmowi program wprowadzania proeksportowych instrumentów dla krajowych producentów z przemysłu lekkiego. Chodzi tu o zwiększenie środków na promocję, podwyższenie progu poręczeń i gwarancji udzielanych przez Skarb Państwa na zakup materiałów do produkcji i lepszy dostęp do ubezpieczeń KUKE w przypadku eksportu na Wschód.Posłowie uznali też, że Agencja Rozwoju Przemysłu mająca w swoim portfelu firmy przemysłu lekkiego powinna zostać dokapitalizowana częścią wpływów z prywatyzacji i za te pieniądze restrukturyzowałaby przedsiębiorstwa z tej branży.Przemysł lekki w Polsce zatrudnia 380 tys. pracowników i jest na drugim miejscu wśród branż eksportowych (jednak w ub.r. eksport zmalał o 5,3%). Cała branża zanotowała w 1999 r. spadek nakładów inwestycyjnych o ponad 20%. Na GPW jest notowanych 17 spółek tego sektora (razem z przemysłem skórzanym). Ich łączna wartość sprzedaży w ub.r. była mniejsza o 4,9% niż w 1998 r., choć 10 spółek zanotowało jej wzrost, a 9 zwiększyło zysk.

B.Ż.