Wczorajsza sesja przyniosła spadek indeksu rynku równoległego o 0,3%, do poziomu 2833,9 pkt. WIRR utrzymuje miano najsilniejszego giełdowego wskaźnika. Wczorajsza wartość indeksu jest niższa od maksimum z 28 marca zaledwie o 6,1%, a w najniższym punkcie obecnej korekty straty WIRR nie przekroczyły 8%. Dla WIG-u te same wskaźniki wynoszą odpowiednio 9 i prawie 10%.Sytuację techniczną rynku równoległego należy uznać za co najmniej poprawną. Wprawdzie praktycznie od początku lutego byki mają kłopoty z kontynuacją trendu wzrostowego, ale brak jest też wyraźnych sygnałów jego zakończenia. Wykres indeksu w dalszym ciągu znajduje się powyżej głównej linii trendu wzrostowego, która wyznacza wsparcie na wysokości 2800 pkt. Od połowy zeszłego miesiąca można dostrzec kształtującą się formację głowy z ramionami. Figura ma nieco ponad 200 pkt. wysokości, a jej linia szyi znajduje się na poziomie 2800 pkt., pokrywając się z linią trendu wzrostowego. Dopiero ewentualne przełamanie tego wsparcia spowoduje pogorszenie koniunktury i przejęcie kontroli nad rynkiem przez niedźwiedzie, przynajmniej w krótkim terminie. W takim przypadku będzie można spodziewać się zniżki WIRR poniżej 2600 pkt. albo, w bardziej pesymistycznym scenariuszu, korekty całego wzrostu zapoczątkowanego w listopadzie zeszłego roku.
TOMASZ JÓŹWIK