Po głębokich spadkach z poniedziałku NIF stara się odrobić straty. Wczoraj rynek wzrósł o 3 procent. Silnym wsparciem okazała się linia trendu łącząca maksima z 13 i 28 marca. W przypadku poprawy koniunktury, możliwe stają się dalsze wzrosty indeksu w okolice 61 pkt., gdzie przebiega potencjalna linia oporu. Inwestorzy wątpią w utrzymanie wzrostów, co potwierdza niższy niż w poniedziałek poziom wolumenu. Decydujące znaczenie dla kierunku trendu w przyszłości będzie miało wybicie się rynku z formacji rozszerzającej. Najbardziej pesymistyczny scenariusz zakłada spadek indeksu poniżej 54,5 pkt. i kontynuację tendencji do poziomu 49 pkt. Na tej wysokości leży linia trendu wzrostowego oparta na dołkach z listopada `99 i lutego br. Wskaźnik Zmian powrócił w okolice równowagi. Przełamanie tej bariery będzie sygnałem kupna. W średnim terminie zagrożenie niesie oscylator MACD, który na nadchodzących sesjach może przedostać się do przedziału wartości ujemnych. Tym samym umocni to zdecydowanie pozycję niedźwiedzi. RSI i Stochastic Slow poruszają się w obszarze neutralnym. Wbrew pozorom układ średnich arytmetycznych jest pozytywny i nadal wskazuje na hossę. Na wysokości 59 pkt. średnia z piętnastu sesji ogranicza ewentualną zwyżkę rynku.

Artur Gołębiewski