Makrotydzień
RPP wzmocniła złotego nie podnosząc stóp procentowych. Na poważne osłabienie złotego w piątek, 5 maja br., władze NBP zareagowały zwołaniem nadzwyczajnego posiedzenia trzy dni później. Złoty tracił na wartości, kiedy okazało się, że deficyt obrotów bieżących bilansu płatniczego w marcu przekroczył 1,4 mld USD, a w skali ostatnich 12 miesięcy podniósł się do 8,3% PKB. RPP oświadczyła w poniedziałek, 8 maja, że kontynuowanie tak silnej deprecjacji polskiej waluty nie byłoby uzasadnione sytuacją makroekonomiczną. Podkreśliła, że dolar drożał w ostatnim czasie nie tylko wobec złotego, ale także wobec innych walut (np. euro). W dodatku, odbudowa siły dolara na naszym rynku nastąpiła po tym, jak złoty nadmiernie umacniał się w marcu. RPP zaapelowała do rządu, by szybko zmierzał do osiągnięcia nadwyżki budżetowej, gdyż tylko w taki sposób można zmniejszyć nierównowagę zewnętrzną.Wbrew oczekiwaniom niektórych analityków, RPP nie ogłosiła, że będzie interweniowała na rynku walutowym, gdyby w krótkim czasie dochodziło do poważnych zmian wartości złotego. W tej sprawie członkowie RPP wobec uczestników gry na polskim rynku pieniężnym utrzymują pozę: ?ani nie potwierdzamy, ani nie zaprzeczamy?. Taki element niepewności jest w dzisiejszych warunkach bardzo cenny, gdyż gwarancje NBP mogłyby zwabić do Polski niepokojąco dużo kapitałów spekulacyjnych. Okazało się zresztą, że RPP wystarczająco skutecznie posługuje się interwencją werbalną ? jednym oświadczeniem uspokoiła nastroje.Polska jest dobrym miejscem do robienia interesów. Economist Intelligence Unit (EIC) w rankingu 60 krajów umieściła Polskę na 29. pozycji. Badano warunki, w jakich można prowadzić w poszczególnych państwach działalność gospodarczą. Polska awansowała ostatnio o cztery pozycje i wyprzedza w tej chwili wszystkie inne kraje postkomunistyczne. Listę otwierają: Holandia, Wielka Brytania, USA, Kanada i Singapur. EIC wytknął jednak Polsce kilka słabości. Mamy przestarzałą infrastrukturę, mało mobilną siłę roboczą, sporą korupcję i nieprzejrzyste ustawodawstwo. Choć przyciągamy wiele inwestycji zagranicznych, to wśród nich zbyt mały odsetek stanowią przedsięwzięcia realizowane od zera (greenfield) oraz poprawiające polską ofertę eksportową.Coraz częściej jesteśmy informowani o rankingach, w których wygrywamy z kolegami z podwórka ? Czechami i Węgrami. Jednak jeszcze niedawno Czesi bili nas w niemal wszystkich klasyfikacjach ? nawet w przededniu kryzysu w tym kraju. Stąd wniosek, że czytając opracowania na temat naszej gospodarki przygotowywane na Zachodzie powinniśmy skupiać się na rozdziałach poświęconych słabym stronom.
Jacek Brzeski
Krzysztof DzierżawskiCENTRUM im. ADAMA SMITHA
Było:Złoty na krótko osłabł wobec dolara, po tym jak NBP powiadomił o wysokości deficytu na rachunku bieżącym w marcu. Byliśmy świadkami wręcz histerycznego spadku wartości naszej waluty. Ci, którzy mieli zarobić na całym tym zamieszaniu, już zarobili. Tymczasem związek między kursem złotego a stanem obrotów bieżących naszego bilansu płatniczego jest słaby. Deficyt w USA jest wielokrotnie większy niż w Polsce, a dolarowi przecież to nie szkodzi. My też możemy być spokojni, gdyż przyczyną naszych niedoborów na rachunku bieżącym są przede wszystkim inwestycje zagraniczne, a nie krótkoterminowe zadłużenie.Będzie:Choć podobno możemy się spodziewać, że GUS powiadomi w tych dniach o sporym spadku w kwietniu inflacji liczonej rok do roku, to myślę, że inflacja mniej więcej 10-procentowa będzie nas trapić jeszcze przez wiele miesięcy. Stanie się tak, gdyż najważniejszą przyczyną wzrostu cen jest nierównowaga w finansach publicznych. W 2000 r. będzie ona nadal duża i sądzę, że ? podobnie jak w 1999 r. ? rząd spróbuje niektóre wydatki ?upchnąć po kątach?, czym oczywiście inflacji nie oszuka.