Opłaty kompensacyjne dla elektrowni
? Wprowadzenie w energetyce systemu opłat kompensacyjnych (SOK) zamiast długoterminowych kontraktów na dostawy energii powinno ułatwić prywatyzację ? powiedziała wczoraj dyrektor Grażyna Karłowicz-Stoma z Ministerstwa Skarbu Państwa. W ocenie Jerzego Juchniewicza, prezesa zarządu Urzędu Regulacji Energii, po wprowadzeniu SOK energia będzie relatywnie tanieć, a w perspektywie 2?3 lat wzrost cen będzie wolniejszy od tempa inflacji.
Nowe przepisy umożliwią elektrowniom przechodzenie na SOK od II półrocza br. Nie wiadomo, ile z nich zechce renegocjować umowy z PSE i czy na taką operację zgodzą się banki-wierzyciele. ? Przedsięwzięcie sprowadza się do dobrowolnej renegocjacji kontraktów i jeśli wytwórcy energii oraz sektor finansowy nie zgodzą się na to, to mechanizm SOK nie zadziała, co jest największym niebezpieczeństwem i słabością idei opłat kompensacyjnych ? ocenił wczoraj Krzysztof Żmijewski, prezes zarządu PSE.Długoterminowe umowy z PSE były narzędziem wykorzystywanym przez elektrownie jako gwarancja spłaty zaciągniętych przez nie kredytów na modernizację i inwestycje dla ochrony środowiska. Podpisało je ponad 20 zakładów i obejmują one ok. 70% obrotów energią. Umowy są przeszkodą w liberalizacji rynku i zawyżają ceny energii. Głównym celem SOK jest odejście od umów z PSE przy jednoczesnym umożliwieniu elektrowniom spłat zobowiązań finansowych. Według szacunków PSE, im więcej energii będzie rozliczane w nowym systemie, tym niższe będą stawki opłat kompensacyjnych płaconych przez odbiorców końcowych. Opłata może wynieść od 11 do 23 zł/MWh.Umowy długoterminowe mają m.in. 4 elektrownie skierowane do prywatyzacji w latach 2000?2001. Rybnik, w którym kontrakt obejmuje produkcję jednego bloku, będzie prywatyzowany w tym roku. Kontrakty na całość dostaw energii mają Bełchatów, Jaworzno III i Łaziska (mają być sprzedane w 2001 r.). Zdaniem G. Karłowicz-Stomy, jeśli się stworzy odpowiednie mechanizmy zachęcające i elektrownie zaczną renegocjacje kontraktów długoterminowych na SOK, będzie to czytelny sygnał dla inwestorów, który zwiększy ich zainteresowania uczestnictwem w prywatyzacji branży. ? Wartość firm w energetyce jest funkcją ceny energii na rynku. Była ona dotychczas ręcznie sterowana, co zwiększało stopień ryzyka i w efekcie wpływało na obniżenie wartości firm ? powiedział Zbigniew Bicki, szef firmy konsultingowej i były prezes PSE.? Opłaty kompensacyjne będą stymulować rozwój konkurencji w energetyce. Jest to też warunek konieczny, jeśli chcemy, by giełda energii spełniła swoją rolę ? powiedział PARKIETOWI Stanisław Błach, wiceprezes zarządu Kogeneracja SA do spraw strategii. Debiutująca na giełdzie spółka nie ma z PSE długoterminowych kontraktów. ? To spowodowało, że musieliśmy się szybciej restrukturyzować, by spółka była konkurencyjna ? dodał S. Błach.? System opłat kompensacyjnych ma poparcie parlamentu i nowela ustawy Prawo Energetyczne umożliwiająca przechodzenie na SOK wejdzie w życie bez opóźnień przed 1 lipca br. ? zapowiedział poseł Zbigniew Kaniewski, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki. Wojciech Tabiś z Ministerstwa Gospodarki poinformował zaś, że gotowe są już także rozporządzenia wykonawcze do ustawy. System będzie więc mógł zacząć działać niemal równolegle z uruchomieniem giełdy energii, co przewidziane jest na pierwszą dekadę czerwca 2000 r. Nie jest jeszcze rozstrzygnięte, jaka instytucja będzie administratorem systemu. Zainteresowanie wyraziły PSE, ponieważ to one będą renegocjować kontrakty długoterminowe. Pod uwagę bierze się też niezależną instytucję, np. bank wyłoniony w drodze przetargu.
BOGDA ŻUKOWSKA