Faksem z Gdańska

Samorządność terytorialna sumuje swoje pierwsze dziesięciolecie w nieszczególnej atmosferze. Akurat teraz rozgrywa się konflikt w stołecznej Gminie Centrum i psuje nastrój rocznicowych uroczystości. Wcześniej wybuchła awantura wokół nadmiernych zarobków burmistrzów i starostów. Jeszcze wcześniej doznał uszczerbku wizerunek samorządowej gospodarności, gdyż okazało się, że pieniądz może być wydawany rozrzutnie nie tylko na szczeblu centralnym, ale także na szczeblu lokalnym. Tak więc samorządność zamyka pierwszą dekadę swego istnienia mocno odbrązowiona, co nie przekreśla sensu decyzji ustrojowej z roku 1990 ani też oczywistych sukcesów lokalnego rządzenia, widocznych w całej Polsce. Bilans samorządności obejmuje także ocenę jakości gospodarowania majątkiem, jaki przypadł gminom w ramach rozdziału zasobów publicznych na majątek Skarbu Państwa i majątek komunalny. Gminy wyposażone zostały w mienie obciążone roszczeniami dawnych właścicieli, co utrudnia od lat rozwiązanie kwestii reprywatyzacji. Oprócz majątku o charakterze użyteczności publicznej, w ręce samorządów trafiło około 600 przedsiębiorstw o charakterze komercyjnym. I chociaż od lat panuje w Polsce doktryna ograniczenia działalności gospodarczej gmin do sfery użyteczności publicznej, a państwo i legislacja zachęcają do prywatyzacji, obraz komunalnego biznesu jest niezmiernie zróżnicowany. Problemem jest nie tylko etatyzm, ale także ?socjalizm gminny?, czyli kurczowe trzymanie się przez gminy swoich kawałków majątku produkcyjnego, wbrew ekonomicznej racjonalności. Łatwiej broni się to niż odważna prywatyzacja. Są gminy odważne i gminy asekuranckie. Można wskazać wiele przykładów destrukcji lokalnego rynku poprzez uprzywilejowanie firmy komunalnej (lepszy dostęp do informacji, jawne i ukryte formy subsydiowania, łatwiejsza droga do koncesji, lokali i zamówień publicznych, mniejsze ryzyko upadłości). Przestrogą powinien być przypadek Starachowic, gdzie zagrożona bezrobociem gmina uruchomiła własny zakład produkcji materiałów budowlanych, faworyzowany w zamówieniach, powodując bankructwo 11 prywatnych firm budowlanych, czyli efekt odwrotny do zamierzonego na rynku pracy. Przerosty komunalnego biznesu obciążają pozytywny bilans samorządności 1990?2000 i wytyczają jedno z zadań na następną dekadę...

JANUSZ LEWANDOWSKI