Inwestorzy w Moskwie tracą cierpliwość

We wtorek aż o 7% obniżył się moskiewski indeks RTS. Posiadacze rosyjskich akcji, nie mogąc doczekać się napływu kapitału zagranicznego, postanowili rozpocząć wyprzedaż. Nieznacznie spadł natomiast praski PX 50, zyskał zaś na wartości budapeszteński BUX.

BudapesztWe wtorek doszło do zwyżki budapeszteńskiego BUX-a o 0,55%, do 8260,95 pkt. Rynkowi sprzyjały dobre wiadomości dotyczące lokalnych spółek, które odsunęły nieco w cień obawy przed globalną bessą. Wyraźnie wzrósł kurs akcji spółki chemicznej BorsodChem, która zamierza kupić 28,5% walorów lokalnego konkurenta ? TVK, ponieważ analitycy CS First Boston podnieśli jej rekomendację z trzymaj do kupuj. Nadal spadały natomiast notowania potentata telekomunikacyjnego Matav. Większość analityków spodziewała się wczorajszej zwyżki, podkreślając, że po piątkowym spadku BUX-a aż o 6,64%, musiała ona nastąpić.PragaWtorkowa sesja na praskiej giełdzie zakończyła się nieznacznym spadkiem cen akcji, a wyprzedaż walorów niektórych spółek wzmogła się po południu, kiedy to ponownie niżej otwarły się indeksy giełd amerykańskich. ? Historia powtarza się już od kilku sesji. Brakuje trendu i płynności na giełdzie, a inwestorzy instytucjonalni obserwują inne giełdy ? powiedział agencji Reutera Tomas Karban, makler z praskiego Wood & Company. ? Myślę, że inwestorzy czekają już na zapowiedziane prywatyzacje ? dodał. Różnie przebiegły notowania czeskich spółek typu blue chip. Wzrosły m.in. ceny walorów Komercni Banka i koncernu energetycznego CEZ, staniały natomiast akcje telekomów. Indeks PX 50 obniżył się o 0,26%, do 577,6 pkt.MoskwaZaniepokojeni faktem, że wciąż na rynku nie pojawia się tak oczekiwany kapitał zagraniczny, wczoraj posiadacze rosyjskich akcji nadal kontynuowali, a wręcz nasilili ich wyprzedaż. Efektem tych działań był spadek moskiewskiego indeksu RTS aż o 7,01% do 171,82 pkt. Na takim poziomie wskaźnik znajdował się po raz ostatni w lutym br., kiedy to jeszcze inwestorzy nie zaczęli zajmować pozycji przed marcowymi wyborami prezydenckimi. Zdaniem maklerów, główne przyczyny absencji zagranicznego kapitału na rosyjskim rynku są dwie. Jedna z nich to obawy o dalszą przyszłość światowych giełd w perspektywie kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA, drugi zaś to dalszy brak efektów gospodarczych decyzji wydawanych przez nowego prezydenta Władimira Putina. ? Sytuacja jest paradoksalna, ponieważ fundamenty gospodarcze mamy najlepsze od kilku lat, jednak strach przed globalną bessą przeważa ? czytamy w raporcie sporządzonym przez moskiewskie biuro maklerskie Troika Dialog. Liderem spadków był wczoraj koncern naftowy Surgutnieftiegaz, którego akcje staniały o 7,06%.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI