Prognoza techniczna rynku akcji

Mijający tydzień przyniósł przyspieszenie dynamiki spadków, a w konsekwencji przełamanie ważnego wsparcia na wysokości ok. 19 000 pkt. oraz układ przypominający formację głowy i ramion. Taki rozwój zdarzeń stwarza niebezpieczeństwo kontynuacji zniżki, a najbliższy potencjalny obszar wsparcia znajduje się w strefie 17 500?18 100 pkt. Wynik testu tej bariery może okazać się decydującym wyznacznikiem kierunku rozwoju koniunktury.

Wykres liniowyOstatni tydzień na warszawskim parkiecie w przeważającej części stał pod znakiem kontynuacji spadków, co przy jednoczesnym wzroście ich dynamiki wyraźniej pogorszyło sytuację indeksu WIG. Powstrzymanie w poprzednim okresie impulsu wzrostowego świadczy bowiem, iż był on jedynie korektą fali spadkowej, a szczególnie niekorzystnym sygnałem może okazać się w tym przypadku dość łatwe przełamanie ważnego wsparcia na wysokości ok. 19 000 pkt. Rejon ten skutecznie ograniczał dotychczas próby głębszych spadków, stając się jednocześnie bazą dla wspomnianego wybicia, a tym samym jego przebicie może mieć istotne następstwa dla rozwoju koniunktury, przynajmniej w najbliższym czasie. Po pokonaniu tego poziomu obecnie pełni on rolę bariery podażowej. W tej sytuacji do momentu zdecydowanego ponownego przebicia tej granicy ewentualne wzrosty mogą okazać się jedynie ruchami powrotnymi. W jednym z wariantów można także przyjąć, że na wykresie dziennym WIG-u powstał układ przypominający niezbyt optymistyczną formację głowy i ramion, a w mijającym tygodniu doszło do przełamania linii szyi, znajdującej się na poziomie ok. 18 880 pkt. Podjęta w czwartek próba powrotu ponad tę granicę okazała się nieudana, co powoduje, iż nie należy lekceważyć potencjalnych konsekwencji tej formacji. Mimo tych zagrożeń nie można jednak wykluczyć w najbliższym czasie ograniczenia tempa spadków, a to za sprawą bliskości niezwykle ważnego obszaru wsparcia, jaki znajduje się w strefie ok. 17 500?18 100 pkt. W tym bowiem przedziale skoncentrowanych jest kilka istotnych poziomów, do których można zaliczyć chociażby 61,8% zniesienia fali hossy z połowy października ub.r., poziom 38,2% zniesienia długoterminowego trendu wzrostowego z października 1998 r. oraz szczyt fali zwyżkowej z połowy lipca 1999 r. Jeżeli w tym rejonie rynek zdoła zainicjować wyraźniejszy impuls wzrostowy, to powrót indeksu powyżej linii szyi mógłby unieważnić wspomnianą formację głowy i ramion. Kolejnym, poza linią szyi, potencjalnym oporem będzie w takim wariancie wspomniany poziom 19 000 pkt. Bieżąca sytuacja świadczy jednak, że nawet jeśli dojdzie do wygenerowania fali wzrostowej, to będzie to raczej jedynie korekta trendu spadkowego, wyraźniejszych zaś symptomów trwalszej poprawy koniunktury można oczekiwać dopiero w momencie pokonania powyższych poziomów oporu. Przełamanie natomiast wspomnianego wsparcia znacznie zwiększy ryzyko dalszych spadków, a następna znaczniejsza bariera popytowa może w tej sytuacji pojawić się w okolicach linii trendu wzrostowego z października 1998 r., która aktualnie biegnie na wysokości ok. 16 800 pkt. Warto przy okazji zwrócić uwagę, iż jednocześnie stanowi ona dolny przedział długoterminowego kanału wzrostowego dla indeksu.Na podstawie powyższego obrazu rynku można więc przyjąć, iż decydujące dla rozwoju koniunktury w najbliższym czasie będzie zachowanie WIG-u w pobliżu wsparcia w strefie 17 500?18 100 pkt. Daje ono bowiem szanse na powstrzymanie spadków i ewentualne zainicjowanie kolejnej korekty wzrostowej. W obliczu sygnałów, jakie pojawiły się w ostatnim czasie, trudno jednak oczekiwać, by wybicie to przyjęło trwalszą postać, gdyż dopiero pokonanie najbliższych poziomów oporu i wyraźny wzrost aktywności popytu mogą zwiększyć prawdopodobieństwo korzystnego scenariusza.Podstaw do większego optymizmu nie daje także zachowanie dziennych wskaźników, na których załamały się krótkoterminowe trendy wzrostowe, co w niektórych przypadkach zostało potwierdzone przełamaniem poziomów równowponownie znalazł się poniżej swej średniej, co podkreśliło korekcyjny charakter ostatniego wybicia, jego ujemne wartości świadczą o spadkowym charakterze trendu średnioterminowego. Poziom neutralny oraz linię krótkoterminowego trendu zwyżkowego przebił również od góry ROC, sygnalizując tym samym słabnięcie rynku. Dość interesująco prezentuje się RSI, zbliżający się do granicy wyprzedania, która może okazać się poziomem wsparcia dla dalszych spadków. Z drugiej natomiast strony ostatnie zachowanie oscylatora wskazuje, że ma on znaczne problemy z pokonaniem bariery podażowej na wysokości linii trendu spadkowego z końcówki ub.r.Wykres świecowyNa wykresie świecowym w konfrontacji dwóch ważnych ograniczeń dla wahań WIG-u silniejszy okazał się opór w obrębie okna bessy z 20.04 w przedziale 19 704?20 418 pkt. W ostatnim tygodniu przewagę niedźwiedzi potwierdził długi czarny korpus oraz otwarta jednocześnie kolejna luka bessy, tym razem w strefie 19 445?19 702 pkt. Jednocześnie doszło do pokonania wsparcia, jakie tworzyło okno hossy z połowy stycznia br. Sytuacja taka nie wyklucza więc prób testu kolejnych potencjalnych obszarów wsparcia, wśród których najbliższe znajdują się w obrębie okna hossy z końca ub.r. w strefie ok. 17 845?18 084 pkt. oraz podobnego układu w przedziale ok. 17 061? ?17 399 pkt. Interesująco wygląda natomiast kwestia barier podażowych dla ewentualnych wzrostów. Powstała ostatnio luka bessy uzupełnia bowiem wcześniejsze okno, co powoduje, że zasięg oporu ulega wyraźnemu rozszerzeniu. W tej sytuacji można przyjąć, iż niezwykle ważne ograniczenie może pojawić się w obszarze ok. 19 445?20 418 pkt. i dopiero jego pokonanie może otworzyć drogę dla trwalszej poprawy koniunktury.

Jacek BuczyńskiBM PBK S.A.