Rolmex, który po odkupieniu akcji Indykpolu od Jerome Foods, będzie kontrolował ponad 93% głosów na walnym (obecnie wraz z podmiotem zależnym ma 52,5%), nie planuje wycofania spółki z obrotu publicznego. Warszawska firma chciałaby kupić akcje imienne Indykpolu poza rynkiem regulowanym.? O sposobie przeprowadzenia transakcji zdecyduje KPWiG. Jeżeli otrzymamy odpowiednie zgody, to przewidujemy, że do końca wakacji zwiększymy udziały w Indykpolu ? powiedział PARKIETOWI Bogdan Królewski, wiceprezes Rolmeksu. Dodał, że olsztyńska spółka może w niedalekiej przyszłości przeprowadzić nową emisję akcji w celu sfinansowania budowy wytwórni pasz. ? Grupa kapitałowa Indykpolu tylko dla indyków potrzebuje rocznie ok. 140 tys. ton pasz, które stanowią ok. 65% kosztów hodowli. Dlatego rozważymy możliwość budowy własnej wytwórni ? powiedział wiceprezes Rolmeksu. Nowa emisja akcji z pewnością poprawiłaby płynność walorów spółki na giełdzie. Wczoraj kurs wzrósł o 4%, do 26 zł, a właściciela zmieniło 100 papierów (dzień wcześniej 70). Jednym z powodów wycofania się z Indykpolu amerykańskiej firmy była odmowa władz specjalnej strefy ekonomicznej na budowę wytwórni pasz. Przeciwko niej protestowały małe firmy lokalne. Obecnie spółka kupuje pasze m.in. od spółki Central Soya.Rolmex, którego siedziba znajduje się w Warszawie, jest firmą rodzinną, istniejącą od 10 lat (akcje Indykpolu posiada od 1991 r.). Akcjonariuszami spółki są wyłącznie osoby fizyczne. W 1999 r. jej przychody pochodzące głównie z handlu mięsem i jego przetworami na Wschód i do krajów Unii Europejskiej wyniosły ok. 90 mln zł. Firma poza udziałami w BOŚ-u (ma ponad 7% kapitału) i TU Agropolisa (23%) ma m.in. własne gospodarstwo rolne i fermę drobiu. Prezes Królewski powiedział, że zakup akcji Indykpolu będzie finansowany ze środków własnych i kredytu.

D.W.