Dane statystyczne zmniejszają obawy przed nasileniem inflacji w USA

Po wtorkowym rekordowym wzroście Nasdaqa środowe sesje na rynkach nowojorskich zaczęły się od spadku indeksów. Przed południem przyhamowano jejednak częściowo dzięki danym wskazującym na mniejsze niebezpieczeństwoinflacji w USA. Na głównych giełdach europejskich zabrakło jednolitej tendencji.

Nowy JorkWe wtorek Nasdaq zyskał 254,37 pkt. (7,94%), co było największym w historii procentowym wzrostem tego wskaźnika. Dow Jones podniósł się o 227,89 pkt. (2,21%), a S&P 500 o 3,22%. Russell 2000 wzrósł o 4,23%.Sesje środowe zaczęły się od zniżek notowań. Na Wall Street została ona jednak przyhamowana i przed południem Dow Jones spadł zaledwie o około 1 pkt. (0,01%). Nastawienie inwestorów zmieniło się pod wpływem opublikowanych wczoraj danych statystycznych, które wykazały osłabienie aktywności w amerykańskim przemyśle oraz mniejszą sprzedaż mieszkań. Obie informacje osłabiły niepokój przed przegrzaniem koniunktury w gospodarce USA oraz nasileniem inflacji. Nasdaq obniżył się jednak w godzinach przedpołudniowych o 0,63%, a Dow Jones Composite Internet Index o 0,5%. Teraz inwestorzy czekają na publikację w piątek kluczowych danych o płacach, które mogą być wskazówką, jak w najbliższej przyszłości zachowa się Fed.LondynNiepomyślne wieści z początku wczorajszych sesji na rynkach nowojorskich odwróciły znaczną na początku dnia zwyżkę notowań w Londynie. Jednak przyhamowanie spadków w Nowym Jorku stanowiło nowy impuls do kupowania akcji i FT-SE 100 zakończył sesję na poziomie zaledwie o 0,3 pkt. niższym niż we wtorek. Staniały akcje łączących się firm farmaceutycznych Glaxo Wellcome i SmithKline Beecham. Pozbywano się również walorów czołowych banków oraz producenta urządzeń automatycznych Invensys. Spadki ich notowań zostały skompensowane głównie przez przez zakupy walorów towarzystw naftowych BP Amoco i Shell oraz firmy internetowej Freeserve.FrankfurtWe Frankfurcie ceny akcji wahały się pod wpływem zmieniających się doniesień z Nowego Jorku. Największy był popyt na walory towarzystw telekomunikacyjnych oraz przedsiębiorstw informatycznych i internetowych. Podniosły się notowania Deutsche Telekom, koncernu Siemens oraz spółki T-Online, jak również Deutsche Bank, który sprzedaje udział w BIG Banku Gdańskim, natomiast staniały akcje Metro. DAX Xetra spadł o 9,59 pkt. (0,13%).ParyżNa parkiecie paryskim przyjęto z zadowoleniem wtorkowy wzrost Nasdaqa. Zachęcił on ponownie do lokowania kapitałów w akcje firm high--tech, towarzystw telekomunikacyjnych oraz spółek medialnych. Dodatkowo aktywność uczestników rynku pobudziło wygaśnięcie transakcji terminowych. Na uwagę zasługiwał znaczny wzrost notowań firm Lagardere oraz France Telecom. Natomiast z rezerwą podchodzono do walorów Cap Gemini, Canal Plus i Equant. CAC-40 zyskał 100,77 pkt. (1,59%).TokioTokijski Nikkei 225 podniósł się o 103,55 pkt. (0,64%), wykorzystując wtorkowy impuls z Nowego Jorku. Większy początkowo wzrost zredukowała jednak realizacja zysków przez inwestorów, którzy obawiali się dalszych wahań notowań na rynkach amerykańskich. Ujemnie na nastroje wpływała też niepewność dotycząca sytuacji politycznej w Japonii. Najbardziej wzrosły notowania spółek high-tech NEC, Toshiba i Sony, a także towarzystwa telekomunikacyjnego NTT DoCoMo, któremu sprzyjała wiadomość o przejęciu Orange przez France Telecom. Tymczasem niepomyślne informacje dotyczące firm internetowych Softbank i Hikari Tsushin pobudziły wyprzedaż ich akcji mimo rekordowej zwyżki Nasdaqa.HongkongImponujący wzrost Nasdaqa podczas sesji wtorkowej oraz przejęcie brytyjskiej firmy Orange przez France Telecom pobudziło znów zainteresowanie akcjami przedsiębiorstw telekomunikacyjnych i spółek high--tech na giełdzie w Hongkongu. Najchętniej kupowano walory China Telecom oraz Hutchison Whampoa, który poinformował o zamiarze zakupu udziału w China Unicom. Powodzeniem cieszyły się również tańsze obecnie papiery średniej wielkości firm informatycznych i internetowych. Mniej uwagi poświęcono natomiast akcjom siedmiu notowanych na rynku Nasdaq firm amerykańskich, które zadebiutowały w Hongkongu. Hang Seng zyskał aż 722,96 pkt. (5,17%), przekraczając granicę 14 000 pkt.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI