Z prezesem GPW Wiesławem Rozłuckim rozmawia Dariusz Jarosz
Dlaczego GPW zdecydowała się w końcu, po długich rozmowach, zainwestować w CeTO i objąć akcje nowej emisji?Rozmowy były rzeczywiście długie. Zmieniliśmy nasze stanowisko na początku roku, gdy na zaproszenie CeTO zaczęliśmy rozważać możliwość wejścia kapitałowego do tej spółki. Z prezesem Mariuszem Grajkiem rozmawiałem na ten temat kilkakrotnie w ciągu ostatnich miesięcy i byliśmy coraz bardziej skłonni dokonać tej inwestycji. Nasza decyzja nie powinna być zatem niespodzianką. Zmieniły się tylko nieco nasze plany, gdyż mieliśmy wejść do CeTO po jej fuzji z Polską Giełdą Finansową. Do zapowiadanej fuzji jednak nie doszło.Przewodniczący Rady Giełdy Marek Wierzbowski stwierdził, że tego rodzaju inwestycja ma sens, jeśli kupowana spółka ma szansę na zyski w przyszłości. Czy to oznacza, iż GPW uznała, że CeTO, która w przeszłości miała poważne problemy finansowe, będzie na siebie zarabiać?W tym przypadku kategorii zysku nie można rozpatrywać w ściśle ekonomicznym znaczeniu. Giełda jest instytucją, której celem nie jest maksymalizacja zysku. Nie znaczy to jednak, że chcemy objąć papiery spółki generującej w przyszłości straty. Patrzymy na tę inwestycję przez pryzmat zysku dla całego rynku kapitałowego. Mam tu na myśli m.in. emitentów, którzy na CeTO mogą stawiać pierwsze kroki i zdobywać doświadczenia przed ewentualnym wejściem na GPW. A takich przypadków mieliśmy już sporo.Po objęciu 3 mln akcji od CDM Pekao SA będziecie dysponować ponad 50-proc. pakietem akcji CeTO. Jaki docelowo pakiet Was interesuje?Chcę podkreślić, że decyzja o objęciu 3 mln akcji ma warunkowy charakter, gdyż musimy uzyskać na to wszelkie niezbędne zgody i zezwolenia. Dlatego do momentu kupna papierów powstrzymam się od przedstawienia naszych dalszych planów.Czy, Pana zdaniem, system obrotu, jaki używa CeTO, jest systemem efektywnym? Czy po zainwestowaniu w CeTO spółka ta będzie mogła skorzystać z rozwiązań zupełnie nowego Warsetu, który wkrótce zostanie uruchomiony na GPW?System, jaki używa CeTO, ma jedną niewątpliwą zaletę, jest systemem tanim. Jest on wystarczający biorąc pod uwagę skalę prowadzonego przez tę spółkę obrotu. Z punktu widzenia uczestników rynku korzystniejsza jednak będzie pewna unifikacja. System, jakim dysponuje CeTO, może jest mało kosztowny, ale jest inny, a to oznacza, że wymaga odrębnych procedur, odrębnych regulaminów. To oznacza dodatkowy koszt dla domów maklerskich. W dalszej perspektywie powinna zostać zapewniona jednolita platforma technologiczna obrotu na GPW i CeTO, co jest zgodne z europejskimi tendencjami.Akcje jakich spółek będą w przyszłości notowane na GPW, a jakie na CeTO? Czy rynek wolny zostanie zlikwidowany?Wydaje mi się, że na rynku akcji CeTO będzie rynkiem małych firm. Jeśli zaś chodzi o spółki innowacyjnych technologii, to sądzę, że będą one starały się wejść od razu na GPW.Czy GPW rozważa inne inwestycje kapitałowe, np. kupno akcji PGF lub Warszawskiej Giełdy Towarowej?Z uwagi na planowaną fuzję CeTO i PGF rozważaliśmy pośrednio kupno PGF. Sądzę, że kwestia ta jest nadal otwarta.Dziękuję za rozmowę